
Europoseł Kazimierz M. Ujazdowski skierował do Komisji Europejskiej interpelację ws. dewastacji b. obozu koncentracyjnego Gusen na terenie Austrii - poinformowało PAP Biuro Prasowe Delegacji PiS Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
KL Gusen był jednym z największych miejsc zagłady Polaków w czasie II wojny światowej.
"Teren byłego obozu KL Gusen (część KZ Doppellager Mauthausen-Gusen) nie tylko nie podlega ochronie, ale jest celowo przekształcany. Dosłownie w ostatnich tygodniach rozpoczęto dewastowanie byłego placu apelowego obozu" - alarmuje europoseł PiS.
Jak zaznacza, działania na terenie byłego obozu KL Gusen wywołały protesty więźniów pochodzących z wielu narodów Europy. "Systematyczne działania w tej sprawie podejmuje minister Magdalena Gawin, reprezentująca Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ta nadzwyczajna sprawa wymaga także reakcji ze strony instytucji europejskich. Szacunek dla Ofiar niemieckiego nazizmu jest ściśle związany z wartościami podstawowymi UE, jakimi są godność i wolność osoby ludzkiej" - podkreśla Ujazdowski.
Eurodeputowany PiS dodaje, że "mimo braku wyraźnych kompetencji UE w sferze ochrony dziedzictwa historycznego, Wspólnota nie powinna pozostawać obojętna wobec działań sprzecznych z podstawowymi normami cywilizacji europejskiej".
List otwarty ws. zaprzestania degradacji i zachowania pamięci o obozie KL Gusen został już też skierowany do szefa MSW Austrii Wolfganga Sobotki. "Zbulwersowani niszczeniem historycznych miejsc zagłady dziesiątków tysięcy naszych rodaków zwracamy się do Pana o podjęcie pilnych działań zmierzających do zatrzymania systematycznego wymazywania z przestrzeni publicznej Republiki Austrii pozostałości po obozie koncentracyjnym KL Gusen" - czytamy w liście, pod którym podpisali się m.in. prezes IPN Łukasz Kamiński, dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro.
Ujazdowski skierował w tej sprawie interpelację do KE i zaapelował do europosłów o przyłączenie się do tej inicjatywy. "Pytanie ma formułę otwartą i może być podpisywane przez wszystkich posłów do PE. Rzecz dotyczy wspólnej odpowiedzialności za pamięć o nadzwyczajnych zbrodniach, która nigdy nie może ulec zapomnieniu" - zaakcentował europoseł PiS.
List otwarty w sprawie zaprzestania degradacji i zachowania pamięci o obozie KL Gusen został już też skierowany do ministra spraw wewnętrznych Austrii Wolfganga Sobotki.
"Zbulwersowani niszczeniem historycznych miejsc zagłady dziesiątków tysięcy naszych rodaków zwracamy się do Pana o podjęcie pilnych działań zmierzających do zatrzymania systematycznego wymazywania z przestrzeni publicznej Republiki Austrii pozostałości po obozie koncentracyjnym KL Gusen" - czytamy w liście, pod którym podpisali się m.in. prezes IPN Łukasz Kamiński, dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro i dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr M. A. Cywiński.
W liście do Sobotki załączono fotografie, które "ukazują, jak dawne budynki obozowe (w tym dawna brama główna, więzienie i strażnica SS) zostały po wojnie przekształcone w prywatne wille i domy".
"Proces ten jednak się nie zakończył. Dosłownie w ostatnich tygodniach rozpoczęto dewastowanie terenu dawnego placu apelowego. Zbudowano ogrodzenia, które uniemożliwiają dostęp do materialnych pozostałości po obozie" - podkreślają sygnatariusze listu. Według nich fizycznej degradacji ulegają poobozowe zabudowania, które pozostają w rękach prywatnych właścicieli.
List zawiera trzy postulaty. W pierwszym sygnatariusze domagają się "zaprzestania dalszej dewastacji pozostałości po KL Gusen, objęcia ich skuteczną ochroną konserwatorską oraz oznaczenia właściwego dla zabytków historycznych".
Kolejny postulat to ochrona historycznej nazwy obozu dla przyszłych pokoleń Europejczyków "przez zmianę nazwy powoływanego Urzędu Federalnego na nazwę odzwierciedlającą historyczne znaczenie KL Gusen". Jak podkreślono, nazwa powinna brzmieć "KZ Gedenkstaette Mauthausen-Gusen/Mauthausen-Gusen Memorial".
Ostatni postulat dotyczy powołania przy Urzędzie Federalnym Międzynarodowej Rady - instytucji, która zadba "o silniejsze wpisanie KZ Doppellager Mauthausen-Gusen w kontekst europejskiego dziedzictwa kulturowego".
"Solidaryzując się ze środowiskami byłych więźniów KZ Doppellager Mauthausen-Gusen i opiniami najwybitniejszych naukowców europejskich zajmujących się tą problematyką oraz wyrażając naturalne, ogólnoludzkie przekonanie o potrzebie zachowania pamięci o zbrodniach II wojny światowej stanowczo protestujemy przeciw dalszej degradacji pozostałości po miejscu męczeńskiej śmierci tysięcy niewinnych Ofiar niemieckiego nazizmu" - czytamy w liście.
Podkreślono też, że KZ Doppellager Mauthausen-Gusen jest elementem nie tylko austriackiego, ale również europejskiego dziedzictwa kulturowego. "Zostali tam zamordowani przedstawiciele 71 narodowości, w tym Polacy, którzy stanowili najliczniejszą grupę narodowościową. W pierwszym rzędzie to na Republice Austrii spoczywa odpowiedzialność zachowania tego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń Europejczyków" - zaznaczono. (PAP)
akn/ gma/