Europa i świat po II wojnie światowej

09.10.2014 aktualizacja 14.07.2016

Prezydenci świętują 25. rocznicę pokojowej rewolucji w Lipsku

Prezydent Bronisław Komorowski wpisuje sie do Złotej Księgi Miasta Lipska. Fot. PAP/J. Turczyk Prezydent Bronisław Komorowski wpisuje sie do Złotej Księgi Miasta Lipska. Fot. PAP/J. Turczyk

Prezydenci Niemiec i krajów Grupy Wyszehradzkiej świętują w czwartek 25. rocznicę pokojowej rewolucji w Lipsku. Warto pamiętać, że nie byliśmy sami, inne narody w ramach tego samego procesu też odzyskiwały wolność - podkreślił prezydent Bronisław Komorowski.

Na zaproszenie niemieckiego prezydenta Joachima Gaucka do Lipska, poza Komorowskim, przybyli także prezydenci Czech, Słowacji i Węgier - Milosz Zeman, Andrej Kiska i Janos Ader.

"Umówiliśmy się z prezydentem Gauckiem i prezydentami państw V4, że razem będziemy obchodzić rocznicę odzyskania wolności przez nasze kraje, które znalazły się po złej stronie żelaznej kurtyny" - zaznaczył Komorowski w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

Jak przypomniał, 4 czerwca, w rocznicę wyborów z 1989 roku, prezydenci gościli w Polsce. A teraz wspólnie jesteśmy w gościnie u prezydenta Niemiec - dodał.

"Zależy nam na tym, by trwała pamięć o tym, że wolność zaczęła kroczyć przez Europę Wschodnią od Polski, od polskiej Solidarności, polskiego zwycięstwa w wyborach 4 czerwca 1989 roku. To jest nasza słuszna, narodowa duma i nasz kapitał polityczny, legitymacja w świecie wolnych narodów, współtworzących UE" - powiedział prezydent Bronisław Komorowski.

Według Komorowskiego trzeba zaznaczać, że "razem udało się nam odzyskać wolność". "Choć każdy kraj i każdy naród ma trochę inne doświadczenie" - powiedział prezydent.

"W Polsce to jest doświadczenie konspiry, podziemia, strajków, a w Niemczech doświadczenie uporczywego domagania się wolności, kiedy ważyły się losy żelaznej kurtyny i muru berlińskiego" - zauważył Komorowski.

"Zależy nam na tym, by trwała pamięć o tym, że wolność zaczęła kroczyć przez Europę Wschodnią od Polski, od polskiej Solidarności, polskiego zwycięstwa w wyborach 4 czerwca 1989 roku. To jest nasza słuszna, narodowa duma i nasz kapitał polityczny, legitymacja w świecie wolnych narodów, współtworzących UE" - powiedział prezydent.

Jak podkreślił, warto też pamiętać, że nie byliśmy wówczas sami i że "inne narody, trochę inną drogą, ale w ramach tego samego procesu odzyskiwały wolność".

Komorowski uczestniczył w oficjalnych uroczystościach w lipskiej filharmonii Gewandhaus. Wziął też udział w śniadaniu wydanym przez prezydenta Niemiec w lipskim ratuszu. Po południu odbędzie się nabożeństwo w intencji pokoju w kościele Św. Mikołaja. Pięciu prezydentów będzie również uczestniczyło w Festiwalu Świateł w lipskiej operze.

W prezydenckiej delegacji uczestniczą też Polacy, którzy w 1989 roku byli studentami germanistyki i brali udział w demonstracjach w Lipsku.

Jednym z nich był wiceszef TVP1 Andrzej Godlewski. W całym mieście można było wyczuć napięcie - wspomina.

"Na uniwersytecie mówiono: +idźcie do domu, nie idźcie na demonstrację+, ale jak Polakom mówi się +nie idźcie+, to przekornie poszliśmy" - podkreślił Godlewski. Jak pamięta, w bocznych ulicach Lipska pełno było ciężarówek z policją i wozów opancerzonych.

Innym z uczestników tamtych wydarzeń był Artur Kuźmicz. "1 września przyjechałem po wakacjach i wiedziałem, że w Lipsku dużo się dzieje. W każdy poniedziałek odbywały się demonstracje, które gromadziły coraz więcej ludzi - podkreślił. - Tych nastrojów nie udało się już powstrzymać".

Pod koniec lat 80. w lipskim kościele św. Mikołaja w poniedziałki zaczęto organizować modlitwy o pokój, które gromadziły środowiska krytyczne wobec reżimu komunistycznego w NRD, a w roku przełomu przerodziły się w obywatelski ruch protestu.

9 października 1989 r. modlitwa oraz manifestacja, która nastąpiła później, zgromadziła 70 tysięcy ludzi, najwięcej ze wszystkich dobrowolnych demonstracji we wschodnioniemieckim państwie od czasu stłumionego powstania robotników w 1953 r. Znaczenie dla pokojowego przebiegu protestu miała m.in. odezwa z apelem o zaniechanie przemocy, ogłoszona przez sześciu szanowanych obywateli Lipska, skupionych wokół dyrygenta orkiestry Gewandhaus Kurta Masura.

Po tygodniu na manifestację przyszło 120 tysięcy, potem 320 tys. Już wówczas demonstrowano także w innych miejscach NRD, a 9 listopada 1989 r. upadł mur berliński.

z Lipska Agnieszka Szymańska (PAP)

ajg/ klm/ mc/ mag/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL