Stan wojenny

15.12.2014 aktualizacja 14.07.2016

Sąd: 3 marca 2015 r. ma ruszyć proces Ciastonia i Sasina

Władysław Ciastoń i Józef Sasin. Początek procesu gen. SB przed Sądem Rejonowym w Warszawie. 10.6.2014 r. Fot. PAP/R.Guz Władysław Ciastoń i Józef Sasin. Początek procesu gen. SB przed Sądem Rejonowym w Warszawie. 10.6.2014 r. Fot. PAP/R.Guz

Na 3 marca 2015 roku warszawski sąd rejonowy wyznaczył termin rozpoczęcia procesu generałów SB Władysława Ciastonia i Józefa Sasina oskarżonych przez IPN o bezprawne powołanie w stanie wojennym opozycjonistów na ćwiczenia wojskowe.

W poniedziałek przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa odbyło się posiedzenie organizacyjne przed rozpoczęciem tego procesu. Wiadomo, że sprawa może toczyć się przez wiele miesięcy. Sąd będzie musiał wysłuchać m.in. ponad 220 pokrzywdzonych.

Sędzia Robert Bełczącki wyznaczył w poniedziałek łącznie 37 terminów rozpraw - od 3 marca 2015 r. do 29 stycznia 2016 r. Na pierwszym z tych terminów odczytany ma zostać akt oskarżenia oraz wysłuchane wyjaśnienia obu oskarżonych.

"Mój klient złoży krótkie wyjaśnienia oraz oświadczenie, zapewne nie zajmie to więcej niż godzinę" - zapowiedział broniący Ciastonia mec. Andrzej Różyk. Z kolei obrońca Sasina, mec. Jarosław Baniuk, zapowiedział, że jego klient będzie składał wyjaśnienia przez mniej więcej cztery godziny.

IPN wskazuje, że rzekome ćwiczenia były tylko pretekstem do pozbawienia wolności 304 działaczy opozycji (część z nich już nie żyje), co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem. Na przełomie 1982-83 powołani na ćwiczenia spędzili 3 zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie. Spali w namiotach; dostali stare buty i mundury; zlecano im też różne - najczęściej nieprzydatne - zadania, jak np. kopanie rowów. Wg IPN warunki były tam surowsze od tych, w jakich trzymano internowanych.

Proces obu generałów miał ruszyć w pierwszej połowie czerwca. Wówczas jednak mokotowski sąd wskazał, że "zdecydowana większość świadków w tej sprawie zamieszkuje z dala od warszawskiego sądu". Dlatego zawnioskował o przekazanie sprawy do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ.

W połowie lipca warszawski sąd okręgowy nie uwzględnił tego wniosku. SO podkreślił wówczas, że niezwłocznie trzeba przystąpić do rozpoznawania tej sprawy na procesie, a ewentualne przeniesienie do Gdańska jeszcze bardziej wydłużyłoby oczekiwanie na jej początek.

Pion śledczy IPN prowadził postępowanie w sprawie od 2008 r., wszczął je po zawiadomieniu Stowarzyszenia Osób Internowanych "Chełminiacy 1982", zrzeszającego pokrzywdzonych. IPN wskazuje, że rzekome ćwiczenia były tylko pretekstem do pozbawienia wolności 304 działaczy opozycji (część z nich już nie żyje), co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem.

Na przełomie 1982-83 powołani na ćwiczenia spędzili trzy zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie. Spali w namiotach; dostali stare buty i mundury; zlecano im też różne - najczęściej nieprzydatne - zadania, jak np. kopanie rowów. Według IPN warunki były tam surowsze od tych, w jakich trzymano internowanych. W śledztwie oskarżeni nie przyznali się do winy.

90-letni Ciastoń (b. szef SB) w latach 90. został oskarżony o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki przez oficerów SB w 1984 r. Z braku wystarczających dowodów winy był dwa razy uniewinniany przez warszawski sąd - w 1994 i 2002 r. 80-letni Sasin był m.in. szefem departamentu MSW, który zajmował się "ochroną gospodarki".

Akt oskarżenia w sprawie trafił w marcu 2012 r. pierwotnie do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie. Oskarżony został też gen. Florian Siwicki (b. szef Sztabu Generalnego WP z lat 80.).

W listopadzie 2012 r. WSO uznał, że Siwicki jest zbyt chory, aby mógł być sądzony w tej sprawie i wyłączył go z procesu. Siwicki zmarł w marcu 2013 r. Sprawa potem trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, bo dwaj pozostali oskarżeni nie byli generałami wojska, lecz cywilnych służb specjalnych i jako tacy nie podlegają sądom wojskowym.

W marcu zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie odmówił przekazania sprawy sądowi okręgowemu, o co wystąpił sąd rejonowy, powołując się "na szczególną wagę i zawiłość sprawy".

Proces miał ruszyć już latem zeszłego roku. W sierpniu 2013 r., na wniosek obrony, sąd rejonowy umorzył sprawę, gdyż uznał, że czyn Ciastonia i Sasina był według przepisów z 1969 r. przestępstwem przeciw działalności instytucji państwowych i społecznych i z tego powodu sprawa przedawniła się jeszcze w 1993 r. W lutym sąd okręgowy uchylił decyzję o umorzeniu. Wskazał, że możliwe jest zakwalifikowanie czynu zarzucanego oskarżonym jako zbrodni komunistycznej, a przedawnienie nastąpi 1 sierpnia 2020 r. (PAP)

mja/ itm/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL