Katyń

22.09.2012 aktualizacja 14.07.2016

W Bykowni uroczyście otwarto Polski Cmentarz Wojenny

Prezydent B. Komorowski i prezydent W. Janukowycz na uroczystości otwarcia cmentarza w Bykowni. Fot. PAP/P. Supernak Prezydent B. Komorowski i prezydent W. Janukowycz na uroczystości otwarcia cmentarza w Bykowni. Fot. PAP/P. Supernak

Tu, jak w żadnym innym miejscu, czujemy wspólnotę polskich i ukraińskich losów - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystości otwarcia Polskiego Cmentarza Wojennego w Kijowie-Bykowni. Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podkreślił, że pamięć o czasach terroru łączy nasze narody.

Nekropolia w Kijowie-Bykowni jest czwartym cmentarzem katyńskim, po otwartych w 2000 r. cmentarzach w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie. W Bykowni pochowano 3435 polskich obywateli - ofiary zbrodni katyńskiej z tzw. listy ukraińskiej - którzy, tak jak jeńcy obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, zginęli w 1940 r. z rozkazu sowieckiego politbiura.

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz powiedział, że otwarcie cmentarza w Bykowni wejdzie do historii relacji polsko-ukraińskich jako "chwila solidarności obu narodów" poszkodowanych w czasach stalinizmu. W imieniu narodu ukraińskiego wyraził współczucie narodowi polskiemu.

Jak mówił, na tej ziemi znaleźli wieczny spoczynek przedstawiciele różnych narodów. "Represje, rozstrzeliwania bez sądu i dochodzenia, deportacje, oto jakie tragiczne dziedzictwo pozostawił po sobie straszny reżim totalitarny. Przestępstwa, które dotknęły praktycznie każdą rodzinę" - powiedział Janukowycz.

"Pamięć o tych strasznych czasach terroru i represji, o milionach niewinnych ofiar łączy nasze narody i każe być w pogotowiu, by nie dopuścić do powtórki" - podkreślił.

Ten wątek podjął w swym wystąpieniu także prezydent Bronisław Komorowski. "Tu, jak w żadnym innym miejscu, czujemy wspólnotę naszych polskich i ukraińskich losów" - powiedział.

"My, ludzie Solidarności, którzy mieliśmy to wielkie szczęście odbudowywać suwerenną i demokratyczną Polskę, wiedzieliśmy, że jednym ze znaków naszej polskiej wolności musi być dotarcie do bezimiennych katyńskich dołów śmierci i przeistoczenie ich w polskie cmentarze wojenne" - mówił prezydent Komorowski.

Jak zaznaczył, szczególne okrucieństwo systemu komunistycznego polegało na tym, że ofiarom odbierał nie tylko życie, ale i "prawo do ludzkiej pamięci oraz najskromniejszego chociażby pochówku".

"My, ludzie Solidarności, którzy mieliśmy to wielkie szczęście odbudowywać suwerenną i demokratyczną Polskę, wiedzieliśmy, że jednym ze znaków naszej polskiej wolności musi być dotarcie do bezimiennych katyńskich dołów śmierci i przeistoczenie ich w polskie cmentarze wojenne" - mówił Komorowski.

"Suwerenna, demokratyczna i solidarna Polska zrodziła się także z ofiary ich życia i nie bylibyśmy jej godni, gdybyśmy zapomnieli o tych, którym zawdzięczamy naszą wolność" - powiedział.

W homilii wygłoszonej podczas mszy św. towarzyszącej uroczystości biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek mówił, że opłakując śmierć naszych bliskich, musimy stanąć dziś "razem po stronie ofiar, a przeciwko dokonanej zbrodni". Hierarcha podkreślił, że "wspólna modlitwa powinna zaowocować wiernością prawdzie, zdolnością do przebaczenia oraz otwarciem na każdy gest pojednania".

Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert zaznaczył, że podczas tej uroczystości składany jest hołd najwyższy żołnierzom naszej wolności. "Nie jesteście od dzisiaj anonimowymi ofiarami, macie swoje miejsce, śpijcie spokojnie" - mówił.

Jak przypomniał, Związek Sowiecki przyznał się do odpowiedzialności za zbrodnię katyńską dopiero 50 lat po jej dokonaniu. "Do odpowiedzialności za największą zbrodnię na jeńcach wojennych okresu II wojny (...), która stała się największym kłamstwem współczesnej Europy i kłamstwem założycielskim Polski Ludowej" - podkreślił sekretarz Rady.

"W lesie w Bykowni stąpamy po śladach gigantycznej tragedii mieszkańców tej ziemi" - mówiła podczas uroczystości prezes Zarządu Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska.

Jak zaznaczyła, wiosną 1940 r. w Bykowni rozegrał się jeden z tragicznych rozdziałów zbrodni katyńskiej. "Od lat dzieci i wnuki ofiar przywoziły tu z Polski kwiaty i wiązały na drzewach biało-czerwone wstążki (...). Dzisiaj imiona obywateli Rzeczypospolitej, ofiar zbrodni katyńskiej, przemówiły głosem mocnym niczym granit. 3435 nazwisk wykuto w kamieniu na dowód, że pamięć silniejsza jest niż kłamstwo" - powiedziała Sariusz-Skąpska.

W czasie uroczystości odbył się apel poległych, trzykrotnie rozbrzmiała salwa honorowa. Wieńce złożyli m.in. prezydent Bronisław Komorowski, minister kultury Bogdan Zdrojewski, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak i członkowie rodzin ofiar, którzy podkreślali, że uroczystość była dla nich bardzo wzruszającym wydarzeniem. (PAP)

hgt/ ajg/ nno/ akn/ aszw/ skz/ ls/ jra/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL