13.06.2026–31.08.2026
Wystawa „Włókniarze - propaganda, rytuał, dziedzictwo” w Starej Fabryce, oddziale bielskiego Muzeum Historycznego. Fot. Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej
W bielskim muzeum Stara Fabryka można zobaczyć ekspozycję „Włókniarze - propaganda, rytuał, dziedzictwo”. Pokazuje ona budowany w powojennej Polsce obraz pracowników przemysłu włókienniczego uwieczniony w malarstwie, rzeźbie, plakacie oraz sztuce medalierskiej.
- Wystawa obejmuje okres od Polski Ludowej po współczesność. (…) Nie jest to jednak opowieść nostalgiczna, raczej spojrzenie na przemysłową historię Bielska-Białej jako na żywe dziedzictwo, które wymaga krytycznej refleksji, ale też szacunku. Wystawa pokazuje, jak sztucznie tworzono obraz pracy, jak rytuały organizowały wspólnotę zawodową i jak tę historię można dziś opowiedzieć na nowo – przez pamięć, lokalną tożsamość i współczesną twórczość – oznajmił kurator ekspozycji i pracownik bielskiego Muzeum Historycznego.
Jak dodał, zależało mu, żeby nie tworzyć muzeum PRL, ale spojrzeć na historię włókniarzy przez obrazy pracy, rytuały zakładowe i pytanie o dziedzictwo. - Stara Fabryka jest miejscem, w którym tę historię można nie tylko oglądać, ale też przeżyć i do niej wrócić – powiedział Bielesz.
Wystawa prezentuje zarówno oficjalny język państwa, obraz przodowników pracy, uroczystości branżowych, jak i materialne ślady codzienności: fotografie, dokumenty, plakaty, pamiątki, odznaki, przedmioty związane z pracą i zakładowym świętowaniem.
W pierwszej części ukazuje, jak w komunistycznej Polsce budowano publiczny obraz robotników w malarstwie, rzeźbie, plakacie oraz sztuce medalierskiej. - Nie był on przedstawiany wyłącznie jako pracownik fabryki, lecz jako bohater nowego porządku: symbol awansu społecznego i rzekomy dowód skuteczności państwa socjalistycznego, które deklarowało przywrócenie mu godności i centralnego miejsca w życiu społecznym – powiedziała Bielesz.
Na tym tle rozpoczyna się opowieść o włókniarzach, którzy w Bielsku-Białej mają duże znaczenie: tożsamość miasta jest silnie spleciona z dziejami przemysłu tekstylnego.
- Szczególne miejsce zajmuje kobieta. W przemyśle włókienniczym to właśnie włókniarki tworzyły znaczną część załóg. (…) Tak jak w górnictwie symbolem przodownictwa pracy był Wincenty Pstrowski, tak tu ważną postacią była Wanda Gościmińska. Oficjalny przekaz pokazywał staranność, poświęcenie i uśmiech kobiet, rzadziej zaś mówił o zmęczeniu, trudnych warunkach pracy czy łączeniu obowiązków zawodowych z domowymi – wskazał kurator.
Wystawa przybliża zbiorowy wizerunek włókniarzy poprzez zjazdy związku zawodowego oraz Dzień Włókniarza. Zobaczyć można plakaty poświęcone tym wydarzeniom. W nich propagandowy komunikat spotykał się z artystyczną siłą polskiej szkoły plakatu.
W Starej Fabryce ukazane zostały przemiany roku 1980 roku i powstanie NSZZ „Solidarność”. Wówczas – jak podkreślił kurator – dawny rytuał branżowy szybko zaczął tracić na znaczeniu, a język mówienia o pracy się zmienił. - Mieszkańcy Bielska-Białej coraz mocniej identyfikowali się nie tylko z zawodem czy zakładem, ale także z regionem - Podbeskidziem. Dziś znaczna część zakładów zniknęła z mapy miasta. Pozostały jednak maszyny, budynki, fotografie oraz instytucje, które nadal niosą tę tradycję w swojej nazwie: Dom Kultury Włókniarzy czy Bielsko-Bialskie Towarzystwo Sportowe „Włókniarz” - dodał.
Ostatnia część ekspozycji pokazuje współczesne kontynuacje dziedzictwa. Osoby związane z branżą tekstylną same tworzą produkty, marki i własny wizerunek.
Wystawę zobaczyć można do końca sierpnia.
Stara Fabryka, w której mieści się część bielskiego Muzeum Historycznego, zajmuje powstałe w drugiej połowie XIX w. budynki dawnej wytwórni sukna i towarów wełnianych założonej przez Bielszczanina Karola Buettnera. Po II wojnie firma została upaństwowiona. Należała do zakładów Bewelana. W 1983 r. wprowadziło się do niej powstałe cztery lata wcześniej Muzeum Techniki Włókienniczej. (PAP)
szf/ miś/