Powstanie styczniowe było najdłużej trwającym zbrojnym wystąpieniem polskim przeciwko zaborcom. Z militarnego punktu widzenia nie miało szans, zaś z politycznego opierało się przede wszystkim na niespełnionych nadziejach pokładanych w rządach różnych państw europejskich. W odróżnieniu od poprzednich powstań - kościuszkowskiego i listopadowego, w których z Rosją starły się polskie regularne oddziały wojskowe, powstanie styczniowe miało charakter wojny partyzanckiej. Inicjatywa strategiczna od początku należała do Rosji, a powstańcom nie udało się opanować na dłużej żadnej większej miejscowości ani zdobyć kontroli nad przynajmniej częścią Królestwa Polskiego. W ciągu prawie dwóch lat - od stycznia 1863 r. do końca 1864 r. przez oddziały powstańcze przewinęło się ok. 200 tys. osób. Co najmniej 10 tys. z nich (a według niektórych szacunków dwa razy więcej) zginęło lub zostało straconych przez władze rosyjskie. Wśród ofiar był też Romuald Traugutt - ostatni dyktator (dowódca) powstania, który został powieszony na stokach Cytadeli Warszawskiej. Walki (w sumie 1200 bitew i potyczek) toczyły się nie tylko na terenach Królestwa Polskiego, ale też na Litwie i w zachodnich częściach Białorusi. W pierwszej bitwie (22 stycznia 1863 r.) stoczonej pod Ciołkowem niedaleko Płocka 100-osobowy oddział dowodzony przez majora Aleksandra Rogalińskiego odniósł zwycięstwo nad kompanią wojsk rosyjskich, choć powstańcy wyposażeni byli zaledwie w dwie sztuki broni palnej (strzelby), a poza tym w kosy, kije i siekiery. Tego samego dnia 200-osobowy oddział pułkownika Mariana Langiewicza uległ pomimo przewagi liczebnej nad Rosjanami w bitwie pod Szydłowcem. Wśród ważniejszych starć w pierwszym okresie walk była bitwa pod pod Węgrowem na Mazowszu (3 lutego 1863 r.), gdzie dzięki atakowi kosynierów na rosyjskie armaty powstańcom udało się wydostać z okrążenia. Następnego dnia (4 lutego 1863 r.) 450-osobowy oddział powstańczy przejściowo opanował Rawę Mazowiecką, ale pomimo zdobycia około 100 karabinów musiał się wycofać z tego miasta. Do największej bitwy powstania styczniowego doszło 6 i 7 lutego 1863 r. pod Siemiatyczami na Podlasiu. Liczący 4 tys. osób oddział dowodzony przez Walentego Lewandowskiego uległ mniej licznym, ale lepiej uzbrojonym siłom rosyjskim. Jednym z ostatnich sukcesów powstańczych okazała się stoczona 25 listopada 1863 r. bitwa pod Opatowem. Liczący 210 osób oddział gen. Józefa Hauke-Bosaka wyparł Rosjan z tego miasta, ale zaraz się wycofał. Zwycięstwem powstańców skończyły się też bitwy pod Mierzwinem i Hutą Szczeceńską w grudniu 1863 r. oraz pod Iłżą (17 stycznia 1864 r.). Niepowodzeniem zakończyła się za to druga bitwa o Opatów (21 lutego 1864 r.), a dowodzący powstańcami Ludwik Zwierzdowski został po walkach stracony na tamtejszym rynku. Najdłużej - do grudnia 1864 r. - walki podjazdowe na Podlasiu prowadził oddział dowodzony przez księdza Stanisława Brzóskę.
Rosja wykorzystała stłumienie powstania do zlikwidowania resztek autonomii Królestwa Polskiego - zniesiono nawet nazwę tego powołanego w 1815 r. organizmu. Zlikwidowano Szkołę Główną Warszawską i Bank Polski, a szkoły i urzędy poddano rusyfikacji. Dodatkową formą represji była konfiskata 1600 majątków szlacheckich, co spotkało osoby zaangażowane w działalność powstańczą. Poprawiła się za to sytuacja chłopów - za sprawą carskiego dekretu z 2 marca 1864 r., który przyznawał im użytkowaną ziemię na własność.
Upadek powstania doprowadził do rewizji w poglądach na sprawę narodową. Zdając sobie sprawę z tego, że odzyskanie niepodległości na drodze walki zbrojnej pozbawione jest szans, część polskich działaczy nastawiła się na pracę organiczną. (PAP)
jkrz/