Reżim Władimira Putina manipuluje historią, aby odwracać uwagę od bieżących spraw i aby umacniać mit założycielski, którym dla putinowskiej Rosji jest II wojna światowa. W dłuższej perspektywie przyniesie to skutek odwrotny od zamierzonego – mówi PAP brytyjski historyk Roger Moorhouse.
Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opisuje w sobotę rosyjskie ataki na Polskę, które kładą się cieniem na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz. Polska była pierwszą ofiarą II wojny światowej – jednoznacznie stwierdza gazeta.
Kolejne „rewelacje historyczne” w wydaniu rosyjskim; a wydawało mi się, że świat z Orwella skończył się wraz z upadkiem systemu komunistycznego – napisał w piątek późnym wieczorem na Facebooku premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do dokumentów opublikowanych przez władze Federacji Rosyjskiej.
W 75. rocznicę wkroczenia wojsk sowieckich do zrujnowanej Warszawy Ministerstwo Obrony Rosji opublikowało wyselekcjonowane dokumenty z rosyjskich archiwów; nie wnoszą one żadnych znaczących nowych informacji – podaje Instytut Pamięci Narodowej.
75 lat temu, 17 stycznia 1945 r., do lewobrzeżnych ruin Warszawy wkroczyły oddziały 1 Armii WP oraz sowieckie. Mimo że walki z wycofującymi się niewielkimi siłami niemieckimi trwały tylko kilka godzin, stały się ważnym elementem komunistycznej propagandy historycznej.
Publikując dokumenty dotyczące 17 stycznia 1945 r., Rosja wykonuje kolejne dość prowokacyjne i w naszej ocenie nerwowe ruchy, usiłując oskarżyć Polskę o zbrodnie wojenne, nie mając do tego jakichkolwiek faktycznych podstaw – ocenia w rozmowie z PAP wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.
W Moskwie w piątek wieczorem odbył się pokaz fajerwerków wraz z salwami honorowymi dla uczczenia – jak podają władze i media – 75. rocznicy wyzwolenia Warszawy przez Armię Czerwoną podczas II wojny światowej. O pokazie informowała telewizja państwowa.
Ambasador Rosji Siergiej Andriejew wraz z ambasadorami: Białorusi, Armenii, Uzbekistanu, Azerbejdżanu i Kazachstanu, w 75. rocznicę wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy, złożyli wieńce przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.
Rosja nie zyska na atakowaniu Polski w sprawie historii, bo Warszawa nie zrezygnuje ze swego stanowiska, a wypominanie Polsce drażliwych aspektów jej historii może mieć konsekwencje dla samej Rosji – wskazuje pisarz Wiktor Jerofiejew w artykule o rocznicy 17 stycznia.