Zamachy na USA z 11 września 2011 r. uświadomiły NATO, że zagrożenie dla Sojuszu nie musi pochodzić od armii innego państwa ani pojawić się bezpośrednio na terytorium państw Sojuszu. Jednym z głównych zagrożeń stał się terroryzm, a NATO zaczęło postrzegać bezpieczeństwo w szerszym niż dotąd wymiarze.
Modlitwa za ofiary zamachów terrorystycznych w USA 11 września 2001 roku oraz nastrój grozy, głębokiego smutku i przerażenia towarzyszyły audiencji generalnej papieża Jana Pawła II w Watykanie dzień po atakach Al-Kaidy. Na Placu Świętego Piotra panowała cisza, nie było owacji i okrzyków na cześć papieża.
11 września 2001 roku jednostka nowojorskiej straży pożarnej, do której należał Stanley Trojanowski, została skierowana na 73. piętro północnej wieży World Trade Center. W pierwszych minutach akcji zobaczył ludzi skaczących w desperacji z górnych pięter. - Myślałem, że to ptaki - wspomina w rozmowie z PAP.
Po zamachach z 11 września 2001 r. USA ogłosiły wojnę z terroryzmem (War on Terror). Pod jej szyldem prowadziły – i do dziś prowadzą – działania przeciwko organizacjom i innym podmiotom związanym z atakami, głównie Al-Kaidzie i talibom, a od 2014 r. także Państwu Islamskiemu (IS).
Hasło „Przyszłość przeszłości. Dziedzictwo w zagrożeniu” będzie przyświecało 34. Europejskim Dniom Dziedzictwa (EDD), które odbywać się będą w całej Polsce w dniach 18-20 oraz 26 i 27 września. Inaugurację zaplanowano na przyszyły piątek w Bielsku-Białej.
Wojskowy utwór „Cisza” w wykonaniu amerykańskiego żołnierza i trębacza sierż. szt. Victora DeJesusa rozbrzmiał z wieży Kościoła Mariackiego dla upamiętnienia ofiar zamachów z 11 września 2001 roku.
Premier Donald Tusk w 25. rocznicę ataku na World Trade Center podkreślił, że atak ten był wielkim testem dla całej wspólnoty Zachodu. Zaznaczył, że Polska wówczas, ale też przez długie kolejne miesiące i lata pokazała, że jest sojusznikiem niezwykle stabilnym, lojalnym i gotowym do poświęceń.
Zamachy z 11 września 2001 r. były zdarzeniem, które nie tylko fundamentalnie zmieniło Stany Zjednoczone, ale też ukształtowało na nowo architekturę bezpieczeństwa w Europie i przedefiniowało pojęcie zagrożenia. Efektem było zacieśnienie współpracy w walce z terroryzmem na niespotykaną dotąd skalę.
Wieżowce WTC stały się czymś takim, jak sto lat wcześniej Statua Wolności – symbolem Nowego Jorku. To były piękne bryły, zmieniające się w miarę zmian pogody, pory dnia i pór roku - mówi w rozmowie z PAP Stanisław Nazalewicz, autor tysięcy zdjęć wieżowców WTC, zniszczonych w wyniku zamachu z 11 września 2001 roku.