Herbert wyróżnia się w niepowtarzalny sposób. Hasłem jego życiowej drogi były słowa: „płynie się zawsze do źródeł, pod prąd” – mówi w wywiadzie dla PAP Maria Dorota Pieńkowska z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
Niedziela jest ostatnim dniem prezentacji w Lincoln Center na Manhattanie filmów Krzysztofa Kieślowskiego składających się na dziesięcioodcinkowy "Dekalog". Pokaz będący częścią White Light Festival, poruszył widownię.
Awangarda i socrealizm są tematem projektu organizowanego w 65. rocznicę powstania Teatru Nowego w Łodzi. Spektakle, wykłady, wydarzenia z pogranicza teatru i performance oraz instalacje przestrzenne realizowane będą od 12 do 22 listopada.
Obrazy, grafiki i rzeźby przedwojennych i wojennych artystów żydowskich m.in. z Warszawy i Łodzi, w większości ofiar Holokaustu, gromadzone od 1944 r. przez Żydowski Instytut Historyczny będzie można od czwartku oglądać na wystawie w siedzibie Instytutu.
Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczął postępowanie celem wpisania do rejestru zabytków układu urbanistycznego stołecznej Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Decyzję motywuje walorami achitektoniczno-przestrzennymi miejsca związanymi z socrealizmem.
Urodzony w 1924 r. i wychowany we Lwowie, opuścił miasto w 1944 r., by już nigdy do niego nie wrócić. Choć wiadomo, że tęsknił, że "całą formację duchową wyniósł z rodzinnego miasta", jego nazwa niemal wcale nie pojawia się w twórczości Zbigniewa Herberta.
"Wierność" - taki tytuł nosi tom wspomnień o Zbigniewie Herbercie, który właśnie trafia do księgarń. Anna Romaniuk zebrała wypowiedzi 64 osób - członków rodziny, przyjaciół, pisarzy, krytyków literackich, malarzy, dla których postać autora Pana Cogito jest ważna.
Obdarzony urokiem osobistym i poczuciem humoru, wesoły, a nawet frywolny - taki portret Zbigniewa Herberta wyłania się z korespondencji do znajomych. Prywatne listy poety stawiają autora „Pana Cogito” w innym świetle niż jego utwory.
Służba Bezpieczeństwa wciągnęła Zbigniewa Herberta w niebezpieczną grę, z której wyszedł zwycięsko, choć nie bez szwanku - mówi w rozmowie z PAP historyk IPN Grzegorz Majchrzak. Pisarz nigdy nie przekroczył granicy, której przekraczać nie wolno - podkreślił badacz.