Senator Jan Żaryn (PiS) złożył w środę trzy poprawki do tzw. ustawy degradacyjnej. Zakładają one m.in., że pozbawienie stopnia wojskowego oznaczałoby również odebranie "orderów, odznaczeń i tytułów honorowych". Senator chce, by ustawa objęła też prokuratorów i sędziów okresu stanu wojennego.
Misja potrzebuje nośnika, dźwigni, aby osiągnąć pozycję, dlatego media publiczne sięgają do masowej rozrywki; najważniejsze są wartości, na których misja mediów powstała: wolność słowa, konkurencja, wolny rynek -podkreślano podczas debaty "Między misją a komercją: jak media publiczne walczą o odbiorcę".
Policja nadużyła siły i złamała prawo w stosunku do protestujących przeciw marszowi narodowców 1 marca - uważa Studencki Komitet Antyfaszystowski i zapowiada składanie zażaleń w tej sprawie. Policja zapewnia, że podczas interwencji zawsze respektowana jest godność osób.
Ponad 80 uczniów odebrało w środę Stypendia Ministra Edukacji Narodowej z rąk minister Anny Zalewskiej. Stypendia zostały przyznane za wybitne osiągnięcia w roku szkolnym 2016-2017. Minister wręczyła także dyplomy i nagrody 16 nauczycielom, laureatom konkursu "Nauczyciel-Innowator".
Program Polskie Powroty jest wielką szansą zarówno dla polskich uczelni, jak i polskich naukowców, którzy myślą o powrocie do kraju - powiedział wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin, inaugurując w środę nowy program Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej (NAWA).
W Senacie w środę po południu rozpoczęła się debata nad tzw. ustawą degradacyjną. Zakłada ona możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu".
Mamy ustalenia polityczne na szczeblu liderów koalicji, że prace nad Ustawą 2.0 będą podjęte bezzwłocznie - powiedział w środę wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Dodał, że ustawa powinna wejść w życie 1 października br.
Koalicja dla Gdańska zaproponowała, by ul. Dąbrowszczaków przemianować na ul. Margaret Thatcher. W następstwie tzw. ustawy dekomunizacyjnej nazwa ulicy stała się kością niezgody między władzami lokalnymi a wojewodą, który zaproponował jako patrona Lecha Kaczyńskiego.