79. rocznicę pierwszego zrzutu Cichociemnych na polskie ziemie upamiętnią mieszkańcy Dębowca na Śląsku Cieszyńskim. To tam nocą z 15 na 16 lutego 1941 r. wylądowało trzech żołnierzy – informuje gminny ośrodek kultury w Dębowcu. Uroczystości odbędą się 14 lutego.
Polacy nigdy nie pogodzili się z niemieckim panowaniem i okupacją. Rzucili wyzwanie potężnemu hitlerowskiemu aparatowi terroru. Pamięć o bohaterstwie żołnierzy Armii Krajowej to nasze zobowiązanie, które pragniemy wypełnić – napisał premier Mateusz Morawiecki do uczestników obchodów 76. rocznicy akcji „Kutschera”.
Uroczystość przy kamieniu pamiątkowym w al. Ujazdowskich – miejscu wykonania przez polski podziemny wymiar sprawiedliwości wyroku na dowódcy SS i policji dystryktu warszawskiego gen. Franzu Kutscherze przypomni w sobotę o 76. rocznicy Akcji „Kutschera”.
Wystawę poświęconą Polskiemu Państwu Podziemnemu w regionie radomskim w latach 1939-45 można od środy oglądać w Przystanku "Wolność" w siedzibie Hufca ZHP w Radomiu. Ekspozycja czynna będzie do końca marca.
"Swego życia nie zamieniłbym na żadne inne" - mówił w jednym z ostatnich wywiadów legendarny "Kurier z Warszawy", Jan Nowak-Jeziorański. Ten wielki Polak i patriota, b. dyrektor Radia Wolna Europa, dziennikarz, pisarz i publicysta zmarł 10 lat temu, 20 stycznia 2005 r.
19 stycznia 1945 r., wobec błyskawicznych postępów wielkiej ofensywy wojsk sowieckich, która w połowie stycznia ruszyła znad Wisły, Dowódca Armii Krajowej (Dowódca Sił Zbrojnych w Kraju) gen. bryg. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał ostatnie rozkazy do żołnierzy AK.
Włoska powieść graficzna o emisariuszu Polskiego Państwa Podziemnego Janie Karskim będzie od piątku 24 stycznia dodatkiem do wydania dziennika „La Repubblica”. Jest to inicjatywa wydawnicza w związku z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
W opublikowanym w sobotę artykule o Witoldzie Pileckim i jego czynach z czasów II wojny światowej „El Mundo” pisze, że rotmistrz i członkowie polskich organizacji podziemnych odegrali kluczową rolę w przekazywaniu aliantom informacji o niemieckich zbrodniach.
Strzelali z biodra niczym najlepsi rewolwerowcy, znali jujitsu, umieli zabijać po cichu, kłamali na zawołanie. W ostateczności bez wahania łykali cyjanek. Do kraju przybywali w ciemności, mówili o sobie, że w nocy potrafią się rozpłynąć. Churchill nakazał im podpalić Europę. W sumie do kraju trafiło ich 316. 75 lat temu, dzień po dokonaniu ostatnich skoków, oficjalnie została zakończona operacja zrzucania do kraju Cichociemnych.
W okupowanej Polsce wylądowało ponad 300 cichociemnych; system zrzutów - jak wspomina weteran AK Ryszard Witkowski - był bardzo precyzyjny; miał stronę „nieba i ziemi”. Dawny AK-owiec był jednym z tych, który odbierał spadochroniarzy wyszkolonych w Anglii do zadań specjalnych.