Punktualnie o godzinie 11 w Katowicach rozległ się dźwięk syren alarmowych – w ten sposób uczczono pamięć dziewięciu górników z kopalni „Wujek”, zastrzelonych przez zomowców podczas pacyfikacji zakładu na początku stanu wojennego. W czwartek mija 40. rocznica tamtych wydarzeń.
„Od grudnia do grudnia” – pod takim hasłem krakowski IPN uruchamia serwis internetowy o stanie wojennym w Małopolsce. Odbiorcy znajdą tam mapę miejsc, w których odbywały się strajki oraz krótkie informacje o skali i przebiegu tych protestów.
Przez wiele lat rodziny zabitych nie mogły doczekać się sprawiedliwości- napisał w czwartek w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki. "Pewne konsekwencje ponieśli wykonawcy, a nie ich zwierzchnicy" - dodał.
W czwartek w Warszawie grupa 12 górników przeprowadzi akcję pamięci o kolegach zamordowanych podczas pacyfikacji kopalni "Wujek". W głównym holu Dworca Centralnego, będą rozdawać ulotki informacyjne. Na miejscu wydarzenia zostanie także zaprezentowana pamiątkowa wystawa.
40 lat temu, 16 grudnia 1981 r., siły bezpieczeństwa na rozkaz junty wojskowej gen. Jaruzelskiego brutalnie stłumiły strajk okupacyjny w kopalni „Wujek”. Od kul milicji zginęło dziewięciu górników. Była to jedna z największych i nie w pełni osądzonych zbrodni stanu wojennego.
W III RP oficjalnie potępiono stan wojenny, ale nie doszło do moralnego i prawnego rozliczenia postaw kadry oficerskiej w tamtym czasie – pisze historyk prof. Wojciech Roszkowski w artykule opublikowanym na portalu polonijnym Monitor Info.
W Teatrze Ochoty im. Haliny i Jana Machulskich w Warszawie 16 grudnia odbędzie się premiera przedstawienia „1981. Stan wojenny” w reżyserii Wojciecha Farugi. Przedstawienie to zamyka 25. Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „Korczak dzisiaj”.
W historii najnowszej nie zdarzało się, by władze jakiegoś kraju wypowiedziały wojnę swojemu społeczeństwu - napisał historyk, prof. Wojciech Roszkowski w artykule z okazji 40. rocznicy wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Tekst ukazał się łamach słowackiego dziennika „Standard”.
W wypowiedziach działaczy partyjnych z jesieni 1981 r. pojawiały się głosy, że rozwiązanie siłowe przyniesie 10–15 tys. ofiar śmiertelnych. Jaruzelski mógł mieć świadomość, że jego decyzje będą miały takie konsekwencje – mówi PAP dr Przemysław Gasztold, politolog z IPN i Akademii Sztuki Wojennej.
Stan wojenny był szokiem, tragedią, która załamała społeczeństwo, ale nie był w stanie cofnąć wielkiej społecznej zmiany dokonanej przez 16 miesięcy Solidarności, kiedy staliśmy się podmiotowym, wolnym narodem – powiedział we wtorek wicepremier, prof. Piotr Gliński.