
Szczątki czwórki dzieci, więźniów niemieckiego obozu dla dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi odnaleźli pracownicy IPN na cmentarzu katolickim przy ul. Kurczaki. Mogą to być zmarli w kwietniu 1944 r. Teresa Jakubowska, Stanisław Kurek, Janos Duka i Leon Marczawa.
Zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN poinformował w czwartek (3 kwietnia), że zakończył szósty etap prac poszukiwawczych na terenie cmentarza św. Wojciecha w Łodzi (ul. Kurczaki), których celem było odnalezienie szczątków dzieci - ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi (Polenjugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt).
"W czterech przebadanych lokalizacjach odnaleźliśmy szczątki osób małoletnich. Przeprowadzone badania historyczne, analiza zgromadzonych materiałów i wstępna ocena antropologiczna pozwalają przypuszczać, iż mogą to być poszukiwane ofiary - Teresa Jakubowska, Stanisław Kurek, Janos Duka i Leon Marczawa" - poinformował PAP ks. Tomasz Marek Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Wszystkie osoby zginęły w obozie w kwietniu 1944 r. Niespełna 13-letnia Teresa Jakubowska została bestialsko pobita przez Sydonię Bayer, kierowniczkę oddziału dziewczęcego w obozie. Skatowaną na apelu na oczach innych dzieci dziewczynkę polano na koniec zimną wodą, a nieprzytomną przeniesiono do izolatki, gdzie zmarła. Pozostali trzej chłopcy stracili życie w wyniku wycieńczenia i chorób panujących w obozie.
"Odnalezione szczątki zostały podjęte i zostaną poddane oględzinom antropologicznym oraz identyfikacji genetycznej" - poinformował Tomasz Marek Trzaska.
Niemiecki obóz dla polskich dzieci - Polenjugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt, funkcjonował od 1 grudnia 1942 roku do stycznia 1945 r. Powstał na terenach wyodrębnionych z Litzmannstadt Ghetto. Okupanci więzili tam dzieci i młodzież polską od 2. do 16. roku życia, ale z relacji więźniów wynika, że Niemcy przetrzymywali tu nawet kilkumiesięczne niemowlęta.
Obóz został utworzony na obszarze wydzielonym z getta Litzmannstadt. Zarządzała nim niemiecka policja bezpieczeństwa. W obozie umieszczano m.in. dzieci pochodzące z rodzin, które odmówiły podpisania volkslisty, dzieci osób zesłanych do obozów lub więzień, a także młodzież podejrzaną o uczestnictwo w ruchu oporu.
Małoletni więźniowie umierali z głodu, chorób, wycieńczenia oraz z powodu brutalnego traktowania przez obozowych wachmanów. W efekcie przeprowadzonych przez pracowników IPN kwerend zapisów pochówków na cmentarzu katolickim przy ul. Kurczaki w Łodzi z lat 1942-1945 ustalono zapisy dotyczące pochówku 77 osób, więźniów obozu dla dzieci.
Obóz mieścił się na obszarze między ulicami Przemysłową, Emilii Plater i Górniczą, a przeszło przez niego około 2-3 tys. polskich dzieci. Liczbę ofiar szacuje się na dwieście osób.
Gdy 19 stycznia 1945 r. zakończyła się niemiecka okupacja w Łodzi, w obozie przebywało ponad 800 małoletnich więźniów.
1 grudnia 2023 r. na cmentarzu św. Wojciecha w Łodzi odsłonięto pomnik Pamięci Dzieci Polskich. Upamiętnia on 500 dzieci, które zginęły w łódzkich obozach utworzonych przez Niemców i pochowane zostały w nieoznaczonych miejscach na łódzkich nekropoliach. Rzeźba poświęcona najmłodszym ofiarom niemieckich obozów na terenie Łodzi i okolic powstała z inicjatywy Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu.
Rzeźba klęczącej kobiety ze skrzydłami, trzymającej na ręce niemowlę i towarzyszącego im chłopca stanęła niedaleko cmentarnej kaplicy, w bezpośrednim sąsiedztwie faktycznego miejsca pochówków dzieci z obozu przy ul. Przemysłowej.
Cmentarze św. Wojciecha na łódzkich Kurczakach i pobliski cmentarz św. Franciszka przy ul. Rzgowskiej zarządzeniem nadburmistrza Litzmannstadt Vernera Ventzkiego były od czerwca 1942 r. jedynymi miejscami pochówku zmarłych narodowości polskiej na terenie okupowanej Łodzi.(PAP)
jus/ dki/