Luxtorpeda (w 1936 r.). Fot. PAP
Polska lat 30. nie zostawała w tyle w wyścigu o nowoczesną kolej. Pierwszym etapem tej rewolucji była słynna „Luxtorpeda” – pociąg, który łączył imponujące jak na tamte czasy osiągi - ponad 100 km/godz. - z iście salonowym komfortem.
W czasach, gdy polskie tory należały do parowozów, pojawienie się trakcji spalinowej było technologicznym szokiem. Wszystko zaczęło się od wagonu spalinowego marki Austro-Daimler-Puch, sprowadzonego z Austrii w 1933 roku. Gdy 1 sierpnia wyruszył on w swoją pierwszą trasę z Krakowa do Zakopanego, jego aerodynamiczny kształt i dynamika jazdy sprawiły, że niemal natychmiast zyskał przydomek „Luxtorpedy”. Projekt był na tyle udany, że polska fabryka Fablok w Chrzanowie podjęła się produkcji kolejnych jednostek.
„W 1933 r. wypożyczono z austriackiej firmy Austro-Daimler-Puch prototyp szybkobieżnego wagonu motorowego, który na PKP poddano próbnej eksploatacji na trasach: Kraków – Warszawa, Kraków – Zakopane, Kraków – Katowice. Wagon motorowy miał lekką konstrukcję nadwozia, przypominającą trochę autobus. Podczas prób osiągnął prędkość ponad 100 km/godz. i w tym czasie był najszybszym pojazdem tego typu” – napisał Bogdan Pokropiński w książce „Luxtorpeda PKP” (Warszawa 1988).
– Austriacki wagon motorowy, nazwany u nas „Luxtorpedą”, był w owym czasie szczytem nowoczesnej techniki i luksusu. Na podstawie doświadczeń zdobytych podczas jego eksploatacji zbudowano w pierwszej polskiej fabryce lokomotyw Fablok pięć podobnych, ale ulepszonych pojazdów. Polska wersja „Luxtorpedy” była nieco większa i mocniejsza od pierwowzoru – powiedział PAP Wojciech Witkowski, historyk z Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej.
Polska „Luxtorpeda”, zbudowana w Chrzanowie, kosztowała PKP ok. 250 tys. zł. W tym czasie małe popularne auta były warte 6-8 tys. zł, samochody klasy średniej – 12-14 tys., a ekskluzywne limuzyny ok. 20 tys.
Na prezentowanej fotografii, wykonanej w 1936 r. na stacji w Zakopanem, widać „Luxtorpedę” polskiej produkcji. Fotografię można zobaczyć tu: https://h7.cl/1lq3B
Subskrybenci serwisu PAP mogą pobrać tę fotografię bezpłatnie do zilustrowania tego tekstu.
W drugiej połowie lat 30. Polskie Koleje Państwowe miały sześć wagonów motorowych zwanych „Luxtorpedą”, jeden austriacki i pięć zbudowanych w Polsce. Obsługiwały one różne trasy, m.in. Kraków – Zakopane, Kraków – Katowice, Kraków – Krynica, Kraków – Bielsko, Warszawa – Katowice, Warszawa – Poznań. Tę ostatnią trasę „Luxtorpeda” pokonywała w 3 godziny i 34 minuty.
Okresowo wprowadzano też połączenia łączone, lotniczo-kolejowe, na trasie Warszawa – Zakopane. Samolot z Warszawy leciał na krakowskie lotnisko Czyżyny, stamtąd pasażerowie byli przewożeni autobusem na stację kolejową, gdzie wsiadali do „Luxtorpedy”, która jechała do Zakopanego. Podróż trwała cztery i pół godziny. Pasażerowie mogli zabrać ze sobą 10 kg bagażu oraz narty. Całkowita cena podróży między Warszawą a Zakopanem wynosiła 40 zł, co było kwotą wysoką. Przeciętny wykwalifikowany robotnik w fabryce zarabiał 120-150 zł. Podobne pensje mieli urzędnicy niskiego szczebla i nauczyciele.
„Luxtorpeda”, duma PKP, dla pasażerów była najnowocześniejszym pociągiem, jaki jeździł wówczas po naszych szynach – szybkim i luksusowym, choć ciasnym. Prasa chętnie zamieszczała informacje na jego temat. Sprzyjało temu to, że upodobały go sobie VIP-y tamtych lat – aktorzy, piosenkarze, politycy, malarze i rzeźbiarze, sportowcy, arystokraci, a także zagraniczne koronowane głowy odwiedzające Polskę.
16 lipca 1936 r. „Głos Lubelski” informował: „Onegdaj przejeżdżał przez Sosnowiec specjalną »Luxtorpedą« Jan Kiepura. Kiedy torpeda o godz. 23.30 zatrzymała się na dworcu, cały peron zapełniony był tysiącami publiczności. Rozentuzjazmowany tłum wyniósł Kiepurę na wagon. Na prośbę publiczności Kiepura zaśpiewał cztery arie, po czym żegnany serdecznie śpiewak udał się w dalszą drogę”.
„Dzisiaj (19 października 1935 r. - PAP) o godz. 16.20 przybyli »Luxtorpedą« z Warszawy do Krakowa członkowie rządu, z premierem Zyndramem-Kościałkowskim na czele” – napisano w „Gazecie Powszechnej” w 1935 r. „Wczoraj wyjechała z Krakowa do Zakopanego nowa »Luxtorpeda«, której pasażerem był m.in. wiceminister inż. Bobkowski. Jest to czwarta już z rzędu »Luxtorpeda«, jaką w ciągu ostatnich dni wypuściła Fabryka Lokomotyw w Chrzanowie” – donosiła gazeta „Ostatnie Wiadomości Krakowskie” z 7 kwietnia 1936 r. „Od 2 września rb. PKP wprowadzają jesienny rozkład jazdy, który ma obowiązywać do 15 grudnia rb. Po raz pierwszy w jesiennym rozkładzie jazdy przewidziane jest połączenie motorowe. Przejazd z Warszawy do Katowic pociągiem »Luxtorpeda« trwać będzie tylko 3 godz. 35 min” – donosił „Kurier Zachodni” z 16 sierpnia 1935 r.
Podróże „Luxtorpedami” zaczęły się cieszyć dużą popularnością wśród Polaków. PKP rozważała rozbudowę tej grupy pojazdów. Dostrzegli to krajowi przemysłowcy i zaprezentowali nowe odmiany wagonów spalinowych. Latem 1936 r. na Wystawie Przemysłu Metalowego i Elektrotechnicznego w Warszawie cztery największe fabryki taboru kolejowego zaprezentowały nowe typy wagonów motorowych.
„Najmniej ciekawy jest wagon motorowy Zieleniewskiego, nieco przyciężki – 36 ton wagi przy 64 miejscach pasażerskich, o szybkości maksymalnej 95 km/h, zaopatrzony w średnioprężny silnik Ganza o mocy 220 KM. Lilpop wystawił niezbyt szybki (75 km/h) mały wagon motorowy 31-miejscowy z jednym stukonnym silnikiem wysokoprężnym typu Saurera wyrobu krajowego. Cegielski zaś wystawił duży, 81-miejscowy wagon, z dwoma 150-konnymi silnikami wysokoprężnymi Saurera, mogący rozwijać szybkość do 130 km/h” – napisano w miesięczniku „Auto” z 1936 r.
Czwartym prezentowanym na tej wystawie wagonem motorowym była »Luxtorpeda« z fabryki Fablok w Chrzanowie, która już od roku realizowała zamówienie PKP. „Trzy poprzednio wymienione wagony motorowe mają zachowane w swej budowie ogólne cechy wagonów kolejowych. Od konstrukcji tej jednak odbiega czwarty, najciekawszy wagon motorowy – »Luxtorpeda« fabryki chrzanowskiej. Niski, wzorowany na »torpedach« austriackich, o kształtach opływowych, ze szkieletem całkowicie spawanym z rur stalowych, zaopatrzony w dwa silniki wysokoprężne MAN o mocy 125 KM każdy. Wagon ten jest lekki, przy 54 miejscach pasażerskich waży tylko 21 ton i rozwija szybkość 115 km/h” – informowało „Auto”.
W trakcie II wojny światowej cztery z sześciu „Luxtorped” zostały doszczętnie zniszczone. Podczas okupacji dwie pozostałe kursowały jako luksusowe pociągi dla Niemców, na trasie z Krakowa do Zakopanego lub do Krynicy. W 1945 r. wróciły do Polski dwie zachowane »Luxtorpedy«. Były one bardzo zniszczone i ok. 1954 r. zostały zezłomowane.
Uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, z 26 września 2025 r., rok 2026 został ustanowiony Rokiem Kolei Polskiej. W uzasadnieniu napisano: „24 września 2026 r. minie 100 lat od dnia, gdy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Ignacy Mościcki podpisał rozporządzenie powołujące do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe”.
Archiwum fotograficzne Polskiej Agencji Prasowej liczy kilkadziesiąt milionów zdjęć i wciąż wzbogaca się o nowe kolekcje. Jej zasoby sięgają lat 20. XX wieku. Stanowi ważną część dziedzictwa narodowego. Zatrzymane w kadrach obrazy rejestrują każdy aspekt życia społecznego, politycznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego na przestrzeni ostatnich 100 lat.
Profesjonalna digitalizacja zasobów fotograficznych PAP umożliwia szeroki do nich dostęp przez stronę PAP (https://fotobaza.pap.pl/). Nad prawidłową identyfikacją oraz szczegółowym opisem zdjęć pracuje zespół specjalistów, przeglądając materiały źródłowe w czytelniach i archiwach. Klienci są na bieżąco informowani o nowych zdjęciach w Bazie Fotograficznej PAP.
Zainteresowała cię ta historia? Zapisz się na newsletter PAP Fotobox (https://rejestracja.pap.com.pl/fotobox) i co miesiąc odkrywaj m.in. archiwalne kadry dotyczące postaci, miejsc i wydarzeń.
Tomasz Szczerbicki (PAP)
szt/ miś/
