Tablica w Twierdzy Kijowskiej upamiętniająca zamordowanych przez Moskali uczestników powstania styczniowego. Fot. PAP/Vladyslav Musiienko
W Twierdzy Kijowskiej uczczono w środę 163. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. W uroczystości uczestniczyli szef ambasady RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz i ambasador Litwy Inga Stanyte-Toloczkiene.
Łukasiewicz zaznaczył, że powstanie styczniowe stało się wspólnym doświadczeniem Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów – narodów, które były wówczas pod rosyjskim panowaniem i dławione były polityką niszczenia tożsamości narodowej.
– Walki powstańcze toczyły się na terytoriach dzisiejszej Polski, Ukrainy, Białorusi, Litwy, a nawet Łotwy, co świadczy o ponadregionalnym charakterze powstania. Choć powstanie poniosło klęskę na polu walki, pozostawiło po sobie coś znacznie trwalszego – przekonanie, że wolność jest wartością, za którą warto płacić cenę – podkreślił.
Twierdza Kijowska – jak wyjaśnił – była miejscem, w którego murach rosyjskie carskie imperium próbowało złamać tych, którzy odważyli się upomnieć o swoje prawo do wolności, godności i samostanowienia narodów tej części Europy.
– Dziś, po 163 latach, te słowa brzmią szczególnie ostro tutaj, w Kijowie. Kilka dni temu miasto ponownie doznało kolejnego uderzenia. Współczesna agresja Rosji przeciwko Ukrainie pokazuje, że imperialna logika przemocy, dławienia tożsamości narodowej, języka, kultury oraz – przede wszystkim – prawa do niepodległości nie należy wyłącznie do przeszłości. Ukraina, podobnie jak uczestnicy Powstania Styczniowego, dziś broni nie tylko własnego państwa, lecz także fundamentalnych zasad wolności i suwerenności w Europie – oświadczył Łukasiewicz.
Wymierzone w Imperium Rosyjskie powstanie styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r. Powstańcy zaatakowali rosyjskie garnizony w Królestwie Polskim. W trwających ponad półtora roku walkach, o charakterze rozproszonej akcji partyzanckiej, wzięło udział co najmniej 150 tys. powstańców.
Po zakończeniu powstania jego uczestników dotknęły represje, m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje, a przede wszystkim aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć co najmniej 669 osób. Na zesłanie skazano co najmniej 38 tys. osób.
Na Ukrainie za udział w powstaniu do carskich więzień trafiło około 3 tys. osób. Przywódcy powstania styczniowego na tych terenach – Adam Zieliński, Władysław Tadeusz Rakowski, Platon Krzyżanowski, Romuald Olszański i Adam Drużbacki – zostali rozstrzelani w Krzywej Kaponierze w Twierdzy Kijowskiej.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ mal/ mhr/