Synagoga w Krakowie (zdjęcie niezwiązane z treścią artykułu). Fot. PAP/Jan Morek
Fragment zwoju Tory, zrabowany polskim Żydom podczas Holokaustu przez niemieckiego esesmana i wysłany przez niego krewnemu w Niemczech jako pamiątka, sprzedano na aukcji w Norwegii za 8,5 tys. dolarów – podał w poniedziałek dziennik „Haarec”. Sprzedaż wywołała oburzenie izraelskich władz.
Aukcję w niedzielę zorganizował dom aukcyjny Valkyrie Historical Auctions w Oslo, specjalizujący się w przedmiotach związanych z II wojną światową i Holokaustem.
Według opisu aukcyjnego cytowanego przez portal Ynet pergamin pochodził z synagogi w okupowanej przez Niemców Polsce. Reklamowano go jako przedmiot „związany bezpośrednio z Holokaustem” i „nadający się do oprawienia w ramę”.
Izraelskie MSZ wezwało na serwisie X władze Norwegii do powstrzymania sprzedaży, określając ją jako moralną hańbę.
Sprzedaż potępił również szef Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO) Gideon Taylor zajmującej się odzyskiwaniem mienia zrabowanego podczas Holokaustu. Fragment świętego zwoju należy jego zdaniem do narodu żydowskiego, a nie prywatnego właściciela, a norweskie władze powinny go odzyskać — podał „Haarec”.
Na tej samej aukcji oferowano także inne przedmioty związane z prześladowaniem Żydów, m.in. zrabowane żydowskie akcesoria modlitewne, ubranie z naszytą żółtą gwiazdą Dawida oraz nazistowskie pamiątki, w tym fotografie Adolfa Hitlera.
Tora, zawierająca pięć pierwszych ksiąg Biblii hebrajskiej, jest najważniejszym świętym tekstem judaizmu. Jej zwoje, przepisywane ręcznie na pergaminie, otaczane są szczególną czcią. (PAP)
baj/wr/