Piąty etap prac poszukiwawczych, archeologicznych i identyfikacyjnych na terenie dawnego obozu jenieckiego Stalag IID w Stargardzie. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Szczątki kolejnych pięćdziesięciu osób odkryli na terenie dawnego niemieckiego obozu jenieckiego Stalag II D w Stargardzie naukowcy z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów PUM. Stalag II D był jednym z największych obozów jenieckich w III Rzeszy, trafiali do niego jeńcy z całej Europy.
Interdyscyplinarny zespół Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie rozpoczął piąty etap prac poszukiwawczych, archeologicznych i identyfikacyjnych na terenie dawnego niemieckiego obozu jenieckiego Stalag II D w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie).
- Jednym z celów badań jest przywrócenie tożsamości, ale także przebadanie całego mechanizmu powstania tego miejsca grzebalnego oraz ustalenie, dlaczego tak dużą liczbę jeńców wojennych znajdujemy w tym miejscu, jaki był mechanizm i co doprowadziło do ich śmierci - powiedział kierownik Zakładu Genomiki i Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie prof. Andrzej Ossowski.
- Chcemy dowiedzieć się jak najwięcej na temat losów jeńców wojennych, pokazać tragiczną historię osób trafiających do systemu obozowego w III Rzeszy. Dokonaliśmy także kilka odkryć zaskakujących. W tym miejscu znaleźliśmy nie tylko jeńców wojennych różnych narodowości, ale także ludność cywilną wysiedloną po upadku Powstania Warszawskiego – dodał.
To piąty etap prac na terenie dawnego obozu jenieckiego Stalag II D. Odkryto w nim około pięćdziesięciu szkieletów, od początku badań w tym miejscu – około czterystu osób.
- Cały materiał, który odnajdujemy podczas badań, podlega analizom antropologicznym, medyczno-sądowym oraz analizom genetycznym. Wykonujemy analizy w celu zarówno identyfikacji, jak i w celu wykonania badań naukowych – przekazał prof. Ossowski.
- Dzięki pracom w Stargardzie udało się dokonać kilku bardzo ważnych odkryć. Ustaliliśmy m.in., że jesteśmy w stanie zyskiwać dobrej jakości matryce DNA z kamienia nazębnego. Pozwala to na szybszą i łatwiejszą identyfikację, szczególnie wtedy, kiedy mamy problem z naruszeniem szczątków, w sprawach kryminalistycznych, kiedy trwają analizy antropologiczne, medyczno-sądowe, a chcemy szybciej pobrać materiał, to możemy pobierać materiał w postaci kamienia nazębnego – podkreślił naukowiec.
- Prowadzimy także badania, które mają nam pomóc w znalezieniu takich fragmentów szkieletu, w których będziemy w stanie uzyskiwać dobrej jakości materiał genetyczny do późniejszych bardzo skomplikowanych analiz genetycznych. Dzięki analizom w Stargardzie udało nam się, że analiza kostek słuchowych daje bardzo dobre wyniki. To są odkrycia, które powodują, że nauka postępuje. Nie są to kolejne prace ekshumacyjne, a są to prace badawcze – ocenił.
Wśród artefaktów znalezionych w poprzednich etapach przy ofiarach cywilnych, były też rzeczy osobiste, m.in. dziecięce buciki, medalik ze św. Antonim z Padwy i św. Franciszkiem, a także drewniany krzyżyk znaleziony przy szczątkach dziecka.
- Przedmiotami, które pomagają nam w identyfikacji, są znaki tożsamości. Ich w Stargardzie zachowało się całkiem sporo. Dzięki temu jesteśmy w stanie to stanowisko bardzo dobrze datować oraz wstępnie identyfikować jeńców – powiedział prof. Ossowski.
Podkreślił też, że obozy koncentracyjne były łączone z masową śmiertelnością, a w obozach jenieckich, w wyniku różnych działań, także dochodziło do masowych zgonów. Głównie przyczyną śmierci były epidemie, które były wynikiem warunków panujących w obozach.
- Były celowym działaniem. One miały doprowadzić do likwidacji części jeńców. Tych, którzy byli schorowani, którzy nie nadawali się do ciężkiej pracy w przemyśle i gospodarstwach rolnych. To pokazuje, jak zbrodniczym systemem był system niemieckich obozów – dodał Ossowski.
Stalag II D był jednym z największych obozów jenieckich w III Rzeszy. Od 1939 r. (początkowo działał jako obóz przejściowy, Dulag L) trafiali do niego jeńcy z całej Europy, żołnierze szeregowi i podoficerowie, m.in. żołnierze armii gen. Kleeberga, ale też inni żołnierze polscy, francuscy, belgijscy i sowieccy. Jeńcy, którzy trafiali do obozu, pracowali w komandach roboczych na całym Pomorzu, m.in. w majątkach ziemskich i przy budowie dróg. Wielu z nich zmarło w trakcie robót – byli chowani w pobliżu miejsca, w którym pracowali. Obóz Stalag II D działał do ewakuacji w lutym 1945 r. (PAP)
misz/ dki/