
Wyszukiwanie opisów technik walk w dawnych traktatach ma w sobie smak podróży w czasie – powiedział PAP Antoni Olbrychski, trener szermierki historycznej, zawodnik numer 1 w światowym rankingu w kategoriach miecz długi i szabla.
Pojęcie HEMA (Historical European Martial Arts, czyli europejskie historyczne sztuki walki - PAP) jeszcze kilkanaście lat temu znane było stosunkowo wąskiej grupie. Obecnie coraz więcej osób interesuje się dawnymi sztukami walki.
Trener szermierki historycznej Antoni Olbrychski definiuje dyscyplinę jako styl walki bezpośrednio nawiązujący do techniki opracowanej w minionych epokach. Istotna jest dbałość o detale. Używana podczas walk broń odpowiada dawnym standardom, co stawia ją w kontrze do nowoczesnej szermierki, znanej m.in. z igrzysk olimpijskich.
„Zajmujemy się przede wszystkim szermierką pojedynkową, czyli jeden na jeden” – wyjaśnił Olbrychski. „W konwencji takiej, że nie mamy na sobie zbroi - ciężkiej, metalowej blachy, tylko lekki strój, który może być przecięty mieczem” – dodaje.
Rezygnacja z wielokilogramowego uzbrojenia zwiększa jednak ryzyko uszkodzenia ciała. Każde cięcie może powodować zranienie przeciwnika.
Lider światowego rankingu podkreśla historyczny walor uprawianej dyscypliny. „Szermierka historyczna pozwala badać historię społeczeństwa, kultury, przemocy, dostępu do broni, dlaczego ludzie kiedyś trenowali, jak wyglądały inne kultury, które się pojedynkowały, czym się różni kultura honoru od kultury prawa” – tłumaczy.
Podstawowe źródło wiedzy o historycznych sztukach walki stanowią dawne traktaty. Opisano w nich technikę pojedynków, konkretne ruchy wykonywane w ramach szermierki, która miała obronić życie.
Początki kariery Olbrychskiego sięgają 2015 roku. Warszawska Akademia Szermierzy, w której obecnie uczy, była stosunkowo nową placówką. Działało też kilka niedużych klubów. „Właściwie był tylko jeden turniej na miecz długi. Od tego czasu zmieniło się bardzo dużo. Teraz funkcjonuje cała federacja szermierki historycznej, odbywa się cała liga” – opowiada. Podkreśla też rolę profesjonalnych i wykwalifikowanych sędziów, którzy nadzorują przebieg zawodów.
Szermierz nie ma zbroi, ale musi się przyzwyczaić do ciężaru kombinezonu i broni. Dopiero po oswojeniu się z ich specyfiką można przystąpić do właściwego treningu. Olbrychski zwraca też uwagę na odpowiednie przygotowanie mentalne. Zawodnik musi być świadom tego, że nawet jeśli wypracował świetną technikę i wykonał właściwy cios, przeciwnik może się obronić i skontrować.
W ramach HEMA nie odbywają się mistrzostwa. Osiągnięcia zawodników mierzy się punktami, które są podstawą rankingu odzwierciedlającego umiejętności uprawiających ten sport.
Antoni Olbrychski to wnuk aktora Daniela Olbrychskiego, który w niektórych rolach walczył na dawną broń białą. Szczególnie pamiętany jest jego pojedynek jako Kmicica na szable z Wołodyjowskim (Tadeusz Łomnicki) w "Potopie" Jerzego Hoffmana.
Klaudia Grzywacz (PAP)
kgr/ jos/ co/ wus/