Rok temu, 21 listopada 2013 roku, na głównym placu Kijowa, Majdanie Niepodległości, rozpoczęły się demonstracje poparcia dla integracji Ukrainy z Unią Europejską. Protesty wybuchły, gdy rząd wstrzymał przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.
Ukraińcy będą obchodzić w piątek pierwszą rocznicę Euromajdanu, masowych protestów, po których – jak twierdzą - stali się prawdziwym narodem. Protesty przywróciły ludziom godność i obaliły dyktatora, lecz doprowadziły do utraty części terytoriów, a w końcu do wojny.
Po trzech dniach od wyruszenia z Warszawy w piątek do Kijowa dotarła sztafeta „Biegiem na Majdan”. Jej 28 uczestników przybiegło do stolicy Ukrainy w dniu pierwszej rocznicy Euromajdanu i w dziesiątą rocznicę pomarańczowej rewolucji 2004 r.
Około 50 osób zatrzymała ukraińska milicja po przepychankach przed parlamentem w Kijowie, do których doszło we wtorek, w trakcie demonstracji na rzecz uznania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za bojowników o niepodległość kraju.
Ukraina potrzebuje wsparcia świata, jednak ma świadomość, że w walce z agresją Rosji musi liczyć wyłącznie na siebie – powiedział w czwartek PAP dziennikarz Dmytro Hnap, komentując przyznanie Nagrody Lecha Wałęsy ukraińskiemu ruchowi społecznemu Euromajdan.
Tegorocznym laureatem Nagrody Lecha Wałęsy został ukraiński ruch społeczny Euromajdanu. Kapituła postanowiła uhonorować "konsekwencję i determinację tysięcy mieszkańców Ukrainy, którzy mimo ryzyka wyrazili swoje proeuropejskie i prodemokratyczne marzenia".
Zwycięzca majowych wyborów prezydenckich Petro Poroszenko został zaprzysiężony w sobotę na prezydenta Ukrainy podczas ceremonii w parlamencie w Kijowie. Poroszenko został piątym szefem w historii niepodległości tego państwa.
Lider lojalnej wobec Kremla nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) Władimir Żyrinowski zaproponował we wtorek Polsce, Węgrom i Rumunii, by włączyły się do rozbioru Ukrainy.