22 lipca 1942 r. Niemcy rozpoczęli likwidację warszawskiego getta. W ciągu dwóch miesięcy trwania akcji 254 tys. Żydów wywieziono do obozu zagłady w Treblince, 11 tys. skierowano do obozów pracy, na miejscu rozstrzelano ok. 6 tys. W getcie pozostało ok. 60 tys. osób, z czego blisko połowa nielegalnie.
Obrońcy Oskara Groeninga, byłego strażnika z niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, złożyli w poniedziałek apelację od ubiegłotygodniowego wyroku sądu w Lueneburgu, który skazał 94-letniego mężczyznę na karę czterech lat pozbawienia wolności.
Marszem Pamięci szlakiem spod Umschlagplatz pod ocalały fragment muru getta przy ul. Siennej zostanie w środę w stolicy upamiętniona 73. rocznica likwidacji getta warszawskiego. Tegoroczny Marsz jest szczególnie dedykowany pamięci najmłodszych bohaterów getta.
Nadleśnictwo Srokowo skierowało do olsztyńskiego sądu wniosek o wydanie w jego władanie wojennej kwatery Hitlera - Wilczego Szańca w Gierłoży. Nadleśnictwo uzasadnia tym, że obecny najemca nie opłaca czynszu ani nie wykonuje deklarowanych inwestycji.
Archeolodzy z Muzeum Ziemi Piskiej zakończyli poszukiwania szczątków niemieckiego samolotu, który rozbił się pod koniec II wojny światowej w lasach na Mazurach. Na podstawie wydobytych części wraku ustalili, że był to Messerschmitt BF 109, a nie Focke-Wulf 190, jak wstępnie oceniali.
W kwietniu 1942 roku pierwszy w inspektoracie piotrkowskim oddział dywersyjny „Mściciel”, utworzony z najmłodszych członków tomaszowskiego podziemia w 1941 roku, wznowił swoją działalność jako oddział leśny. Terenem na którym miał operować były lasy na styku gmin Czerniewice i Lubochnia. Oddział liczył 19 jednakowo umundurowanych partyzantów, a jago dowódcą został Zdzisław Kiełbasiński ps. Dąbal.
Władze Wołgogradu (dawniej Stalingradu), gdzie rozegrała się jedna z najkrwawszych bitew II wojny światowej, zaproponowały piłkarskiej reprezentacji Niemiec "mecz przyjaźni". Miałby odbyć się na Stadionie Zwycięstwa, który będzie jedną z aren mundialu w 2018 r.
Czy skazanie starca na karę więzienia ma sens? - pyta "Sueddeutsche Zeitung" w komentarzu poświęconym wyrokowi na byłego strażnika w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. - Tak, ponieważ zasady moralne nie ulegają przedawnieniu - odpowiada komentator.
Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie wyraził w czwartek satysfakcję ze skazania w Niemczech Oskara Groeninga, b. esesmana, strażnika z Auschwitz, uznając wyrok za "ważny sygnał".
Niemiecka prokuratura wniosła w środę do sądu w Hanau (Hesja) akt oskarżenia przeciwko byłemu strażnikowi w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. 92-letniemu byłemu esesmanowi zarzuca się pomocnictwo w morderstwie podczas służby wartowniczej w obozie.