W Żytomierzu na północy Ukrainy odbyły się we wtorek uroczystości żałobne, poświęcone 78. rocznicy zbrodni katyńskiej i ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej, w której zginęli prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką i 94 członków towarzyszącej im delegacji.
Msza święta w intencji ofiar zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej została we wtorek odprawiona w Wilnie. Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej i przewodniczący Sejmu Litwy Viktoras Pranckietis.
Pamiętam tamten wieczór pod Pałacem 10.04.2010 i następne. Morze zniczy, morze kwiatów, morze Ludzi i łez. Dziękuję że byliście wtedy dla Nich, że pamiętaliście i pamiętacie. Niech pozostaną w naszej pamięci na zawsze - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
W ramach obchodów 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej, ulicami Warszawy przemaszerował siódmy Marsz z Portretami. Ok. stu uczestników niosło portrety ofiar katastrofy na czele z portretem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii.
"Stroną rozmów o budowie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej są władze Rosji" – powiedział we wtorek w Katyniu ambasador RP w Rosji Włodzimierz Marciniak, odnosząc się do oświadczeń Aleksandra Syriewicza, właściciela działki obejmującej część miejsca katastrofy.
Prokuratura wezwała na 12 kwietnia b. prezydenta Bronisława Komorowskiego na przesłuchanie w ramach postępowania dot. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.
W wyniku katastrofy smoleńskiej Ukraina straciła przyjaciela, jakim był dla niej prezydent Polski Lech Kaczyński – oświadczył we wtorek prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który przekazał kondolencje w związku z ósmą rocznicą tragedii.
Od złożenia wieńców na miejscu katastrofy rozpoczęły się uroczystości poświęcone ósmej rocznicy katastrofy samolotu Tu-154M, w którym zginęli prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią oraz 94 członków delegacji zmierzającej na ceremonię do Katynia.
10 kwietnia 2010 r. byłem w Lesie Katyńskim, wspólnie z innymi czekałem na delegację prezydenta Lecha Kaczyńskiego - wspomina w rozmowie z PAP wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. Pierwsza informacja, która do nas dotarła, dotyczyła jedynie usterki samolotu - opowiadał.