Nienawiść do komunizmu, krytyka społeczeństw Zachodu, wyśmiewanie się z poprawności politycznej, kąśliwe uwagi na temat kobiet i wyrzekanie na los emigranta - to motywy przewijające się przez właśnie opublikowaną korespondencję Sławomira Mrożka i Leopolda Tyrmanda.
Korespondencja rodzinny Massalskich z lat 1914-1921 znalazła się w pierwszym tomie inicjatywy Seria Świętokrzyska „Dzienniki, Wspomnienia, Pamiętniki, Listy”. Seria ma zawierać niepublikowane wcześniej źródła do dziejów regionu.
Korespondencja rodzinny Massalskich z lat 1914-1921 znalazła się w pierwszym tomie inicjatywy Seria Świętokrzyska „Dzienniki, Wspomnienia, Pamiętniki, Listy”. Seria ma zawierać niepublikowane wcześniej źródła do dziejów regionu.
"Tylko mnie pogłaszcz" - tak zatytułowano pierwsze wydanie listów Ireneusza Morawskiego, niewidomego literata, do Haliny Poświatowskiej. Poetka chciała je opublikować jeszcze w latach 60., na co Morawski się nie zgodził; ukazują się one dopiero teraz - 50 lat po śmierci adresatki.
252 nieznane dotąd listy Jarosława Iwaszkiewicza do jego ostatniej wielkiej miłości Jerzego Błeszyńskiego zebrano w książce "Wszystko jak chcesz". "Układają się one w uniwersalną opowieść o miłości we wszystkich jej aspektach" - uważa Anna Król, autorka opracowania listów.
"Cały wdzięk tych listów polega na tym, że intymność jest ubrana w formę ironiczno-żartobliwą, spod której wynika cała miłość i wzruszenie" – mówiła Ewa Lipska o właśnie wydanym zbierze korespondencji Szymborskiej i Filipowicza zatytułowanej "Najlepiej w życiu ma Twój kot".
Instytut Witkacego nabył odnalezione kilka tygodni temu w Paryżu listy Stanisława Ignacego Witkiewicza. Niebawem rękopisy powrócą do Polski i trafią do zbiorów Instytutu Witkacego - poinformował PAP w czwartek prof. Janusz Degler , który nazwał to wydarzenie transakcją XXI wieku.
Korespondencja miała dla Zofii i Kazimierza Moczarskich funkcję terapeutyczną. Wspierała ich w trudnych momentach uwięzienia. Każde z nich miało świadomość tego, że gdzieś tam jest druga osoba, która jest ważna. I mimo że każde z nich jest w więzieniu, to żadne nie pozostaje osamotnione – mówi Anna Machcewicz, redaktorka tomiku „Życie tak nas głupio rozłącza... Listy więzienne 1946-1956” Zofii i Kazimierza Moczarskich.
W odpowiedzi na wprowadzenie w grudniu 1970 r. drastycznych podwyżek cen, głównie na artykuły spożywcze, Polacy nie tylko przerwali pracę i wyszli na ulice, ale również chwycili za pióra. I pisali listy, m.in. do Komitetu ds. Radia i Telewizji. Częściowo – dzięki specjalnym biuletynom tworzonym w tej instytucji – przetrwały one do dziś, będąc cennym świadectwem epoki. I to mimo że nie wiemy zbyt wiele na temat ich – najczęściej anonimowych – autorów.