Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal wyraził we wtorek przekonanie, że polskie instytucje szybko zbudują potencjał, by prowadzić na Wołyniu prace ekshumacyjne na szerszą skalę, na ile jest to możliwe w czasie wojny.
W sprawach oceny historii jest między Polską a Ukrainą duża różnica i dotyczy ona zbrodni ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów - powiedział w rozmowie z PAP przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal.
Według kierującego polsko-ukraińską grupą roboczą ds. dialogu historycznego posła KO Pawła Kowala prowadzone w Puźnikach ekshumacje to przełom w relacjach obu krajów. Dodał, że udało się wypracować rozwiązania, które zarówno Polakom, jak i Ukraińcom ułatwią poszukiwania szczątków bliskich.
W najbliższy wtorek, 29 maja o godzinie 18:00 o polskich pomysłach na radzenie sobie z przeszłością w kontaktach z Ukrainą opowie Paweł Kowal. Dyskutować z nim będą Olga Popowicz i prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski a spotkanie odbędzie się w Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego (ul. Foksal 17, III piętro).
Naiwne jest oczekiwanie, że Ukraina się zmieni w ciągu kilku lat, nie patrzmy na proces przemian w tym kraju przez polskie okulary - mówi PAP Paweł Kowal, podsumowując projekt badawczy "Trzy rewolucje", dotyczący ukraińskich zrywów z ostatnich trzech dekad.
Stosunki polsko-ukraińskie są dziś najgorsze od 1991 roku; do ich odbudowy potrzebne są instytucje i wyobraźnia – napisał ekspert ds. Ukrainy, były wiceszef MSZ Paweł Kowal w opiniotwórczym kijowskim tygodniku „Dzerkało Tyżnia”.
Mimo różnic w traktowaniu historii w Polsce i na Ukrainie oba kraje nie powinny rezygnować z dążeń do porozumienia – uznali polscy i ukraińscy uczestnicy dyskusji pod hasłem „Jak rozminować ukraińsko-polską historię?”, zorganizowanej w piątek w Kijowie.
Tadeusz Mazowiecki zrezygnował ze zbudowania partii, która byłaby "oparta o fundament wartości"; to była abdykacja na rzecz partii użytecznej, na rzecz reformy państwa polskiego - ocenił b. prezydent Bronisław Komorowski podczas debaty z okazji 3. rocznicy śmierci I niekomunistycznego premiera.
Muzeum odwiedza ok. pół miliona osób rocznie. Nie spodziewaliśmy się tego. Wydawało się nam, że sukcesem będzie 200 tys. gości rocznie - mówił Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego na czwartkowej promocji książki "Operacja Muzeum".