Prima aprilis to nie tylko niewinne żarty, lecz element głęboko zakorzenionych praktyk kulturowych. Jak wyjaśniła w rozmowie z PAP dr Beata Maksymiuk, kulturoznawczyni z UMCS, to rytuał „odwróconego świata”, który pozwala ludziom rozładować napięcie i symbolicznie rozpocząć nowy cykl.