Budowę traktowano prestiżowo. Pracownicy nazywali ją świątynią, a przy jej realizacji niczego nie mogło zabraknąć - o historii gmachu PZPR w Warszawie w miesięczniku "Mówią Wieki" napisał Andrzej Skalimowski, historyk z Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki.
Za 20,8 mln zł Uniwersytet w Białymstoku sprzedał dawny Dom Partii, gdzie swoje siedziby mają wydziały uczelni - poinformowała w środę PAP uczelnia. Zgodnie z umową UwB ma przekazać budynek do końca czerwca 2026 roku.
6 lutego 1989 r. w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu. Lech Wałęsa tak to zdarzenie skomentował: "W łańcuchu walki narodu z komunizmem to było ogniwo. Komunizm i tak by się prawdopodobnie skończył, tylko znacznie później i może też krwawo".
Podczas XI Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, odbywającego się w Warszawie od 27 do 30 stycznia 1990 r., podjęto uchwałę o zakończeniu działalności partii. Przed Salą Kongresową, gdzie odbywały się obrady, manifestował tłum przeciwników partii.
Proces, w którym oskarżono Melchiora Wańkowicza o "propagowanie materiałów oczerniających i poniżających PRL", przeszedł do historii jako - jeden z nielicznych - tryumf literata nad władzami i absurdami ustroju. Rozprawa przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie rozpoczęła się 26 października 1964 roku.
Opuszczony, znany w Bytomiu gmach dawnego Brackiego Stowarzyszenia Zawodowego przy u. Żeromskiego, po wojnie funkcjonujący jako Dom Partii, ma nowego właściciela - przekazał bytomski magistrat. W budynku może powstać ponad 30 mieszkań.
PPR, a potem PZPR według ideologicznych założeń „miała być bytem trwałym, dającym odpór wszelkim próbom zdemokratyzowania i spluralizowania życia politycznego i społecznego”. Czerwcowe wybory 1989 r., które „miały jedynie dokooptować grupę do istniejącego układu”, okazały się jej końcem; pół roku później partia już nie istniała.