Esbecy zniewalali i prześladowali obywateli - tak senatorowie PiS uzasadniali potrzebę obniżenia rent i emerytur b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL. To nie jest przywracanie sprawiedliwości, tylko populizm wyborczy - replikowali senatorowie PO.
Obniżenie świadczeń prokuratorów, którzy pełnili służbę na rzecz totalitarnego państwa i oskarżali opozycję antykomunistyczną - przewiduje jedna z 13 poprawek zgłoszonych w Senacie przez Jana Rulewskiego (PO) podczas debaty nad tzw. ustawą dezubekizacyjną.
Rząd nie szuka oszczędności, ustawa "dezubekizacyjna" to część elementarnej sprawiedliwości społecznej - mówił we wtorek w Senacie wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński podczas debaty nad tzw. ustawą dezubekizacyjną, apelując o jej jednogłośne przyjęcie.
Senat we wtorek po południu debatuje nad tzw. ustawą dezubekizacyjną. Większość senatorów poparła wniosek marszałka Stanisława Karczewskiego o rozszerzenie porządku obrad o ten punkt. Senatorowie PO chcieli odroczenia prac nad tą ustawą do czasu wyjaśnienia, jak mówili, wszystkich wątpliwości.
Senatorowie PO: Bogdan Borusewicz, Bogdan Klich i Jan Rulewski zaapelowali we wtorek do PiS, by Sejm raz jeszcze głosował m.in. w sprawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej oraz innych, które - jak mówił Borusewicz - w miniony piątek "niby zostały przegłosowane".
Senacka komisja praw człowieka zarekomendowała w poniedziałek przyjęcie bez poprawek tzw. ustawy dezubekizacyjnej obniżającej emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL. Posiedzenie rozpoczęło się od sporu między senatorami PiS i PO.
"Król fortepianu", "lew pianistów", "gwiazda kosmicznego blasku" to słowa, którymi określano Ignacego Jana Paderewskiego jeszcze za jego życia - przypomniano w poniedziałek w Senacie na konferencji "Ignacy Jan Paderewski - wielki artysta".
Senat przyjął w piątek bez poprawek nowelizację tegorocznego budżetu, zakładającą utworzenie rezerwy, z której można będzie sfinansować m.in. zakup kolekcji książąt Czartoryskich, w tym "Damy z gronostajem" Leonarda da Vinci.
Ustawy reformujące system szkolny w Polsce zostały przyjęte przez Senat bez poprawek. Jeśli podpisze je prezydent, rozpocznie się wygaszanie gimnazjów. Przywrócone zostaną 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea i 5-letnie technika, a w miejsce szkół zawodowych powstaną dwustopniowe szkoły branżowe.