76 lat temu, 11 i 12 lipca 1943 r., UPA dokonała skoordynowanego ataku na polskich mieszkańców 150 miejscowości na Wołyniu. Była to kulminacja trwającej już od początku 1943 r. fali mordowania i wypędzania Polaków z ich domostw, w wyniku której na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków.
Ambasada RP w Kijowie wyraziła oburzenie w związku z nadanym w ukraińskiej telewizji programem, poświęconym jednemu z przywódców ukraińskich nacjonalistów, Stepanowi Banderze, zarzucając jej autorowi i uczestnikom stronniczość i pomijanie faktów.
Światowy Kongres Żydów wyraził we wtorek zaniepokojenie doniesieniami, że Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła rok 2019 rokiem Stepana Bandery. „Wzywam obwód lwowski do ponownego rozważenia tej niepokojącej decyzji” - zaapelował wiceprezes Kongresu Robert Singer.
Ukraina na szczeblu państwowym upamiętni przypadającą w nadchodzącym roku 110. rocznicę urodzin przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery – postanowiła we wtorek Rada Najwyższa (parlament) w Kijowie.
2019 będzie rokiem Stepana Bandery i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - postanowiła Lwowska Rada Obwodowa, która chce w ten sposób uczcić 110. rocznicę urodzin Bandery i 90. rocznicę pierwszego zjazdu OUN.
11 i 12 lipca 1943 r. UPA dokonała skoordynowanego ataku na polskich mieszkańców 150 miejscowości na Wołyniu. W sumie w latach 1943-45 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską. Wydarzenia te przeszły do historii jako Zbrodnia Wołyńska.
Lwowska Rada Obwodowa zaapelowała we wtorek do MSZ w Kijowie i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) o „zdecydowaną reakcję” na antyukraińską demonstrację przed ambasadą Ukrainy w Warszawie i ogłoszenie persona non grata posła na Sejm Roberta Winnickiego.
Kilkaset osób przeszło w niedzielę ulicami Lwowa na zachodzie Ukrainy w marszu upamiętniającym rocznicę śmierci dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) Romana Szuchewycza. Akcja odbyła się pod antypolskimi hasłami - doniosły lokalne media.
Trudno zgodzić się z wypowiedzią b. premiera Jana Olszewskiego o tym, że Stepan Bandera nie ma nic wspólnego ze zbrodnią wołyńską; Bandera był jednym z polityków pośrednio odpowiedzialnych za ten dramat - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk.