Moim zdaniem, takie osoby jak Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak nie zasługują w wolnej Polsce na miano generała - ocenił wiceszef Kancelarii Prezydenta RP (KPRP) Paweł Mucha. Jak dodał, prezydent Andrzej Duda dokona swojej oceny, gdy projekt tzw. ustawy degradacyjnej stanie się ustawą.
Ustawa, która ma stworzyć możliwości prawne pozbawienia stopni wojskowych m.in. Wojciecha Jaruzelskiego oraz Czesława Kiszczaka, powinna wejść w życie jeszcze w tym roku - powiedział w poniedziałek szef MON Antoni Macierewicz.
21-osobowa Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele, była oficjalnie administratorem stanu wojennego. W praktyce była ona jednak ciałem fasadowym. Najważniejsze decyzje w okresie stanu wojennego podejmowała nieformalna grupa wojskowych oraz członków partii nazywana dyrektoriatem. W jej skład obok gen. Jaruzelskiego wchodzili: gen. Florian Siwicki (wiceminister obrony narodowej), gen. Czesław Kiszczak (minister spraw wewnętrznych), gen. MO Mirosław Milewski (sekretarz KC), Mieczysław F.
W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godz. 6 rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON) i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.