Solidarna Polska przygotowuje rezolucję ws. zbrodni wołyńskiej, którą miałby przyjąć Parlament Europejski - zapowiedział w poniedziałek lider SP, europoseł Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej w Rzeszowie. PE miałby również uczcić ofiary tej tragedii minutą ciszy.
Tego, co działo się w 1943 r. na Wołyniu, nie można przebaczyć ani Ukraińcom, ani Polakom. Proszę Boga, by odebrał mi tę pamięć - mówi PAP Ukrainka Wira Szuliak, która przeżyła rzeź wołyńską we wsi Przebraże, której nazwę zmieniono po wojnie na Hajowe. 84-letnia dziś kobieta przywołuje wydarzenia z lat II wojny światowej z perspektywy nastolatki, którą wówczas była.
Ponad 20 plansz prezentujących zdjęcia, dokumenty i teksty przybliżające dzieje ludności polskiej na dawnych Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej przed wojną i jej dramat podczas rzezi wołyńskiej można zobaczyć na plenerowej wystawie czynnej od środy w Warszawie.
Użycie terminu "ludobójstwo" w uchwale Sejmu upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej mogłoby doprowadzić do awantury w ukraińskim parlamencie, który teraz pracuje nad wypełnieniem warunków umowy z UE - uważa minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
22 prace zostały nagrodzone w konkursie Instytutu Pamięci Narodowej na scenariusz lekcji lub zajęć tematycznych poświęconych zbrodni wołyńskiej. Konkurs był przeznaczony dla nauczycieli szkolnych i wykładowców akademickich oraz studentów.
Władze Ukrainy nie zareagowały dotychczas na podjętą przez polski Sejm uchwałę ws. zbrodni wołyńskiej, a deputowani prozachodniej opozycji w parlamencie w Kijowie różnią się w pierwszych ocenach tego aktu. Deputowany partii Batkiwszczyna Mykoła Tomenko oświadczył, że posłowie Sejmu okazali się większymi patriotami Ukrainy, niż przedstawiciele większości w Radzie Najwyższej w Kijowie, zaś Jurij Syrotiuk z partii Swoboda uznał, że w odpowiedzi Ukraina powinna upamiętnić swych rodaków "zamęczonych" w latach II wojny światowej w Polsce.
Ludzie odpowiedzialni szukają sformułowań jednoznacznych, a równocześnie nieprowokujących do licytacji na historyczne oskarżenia i historyczne cierpienia - powiedział premier Donald Tusk, komentując piątkowe głosowanie w Sejmie nad uchwałą dot. rzezi wołyńskiej. W piątkowych głosowaniach Sejm odrzucił poprawki i wnioski mniejszości przewidujące użycie w tekście uchwały terminu "ludobójstwo" w kontekście zbrodni wołyńskiej oraz ustanowienie 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej - Męczeństwa Kresowian.
Ukraińcy, według definicji ONZ-owskiej, ludobójstwem mogliby nazwać akcję "Wisła" - powiedział w piątek premier Donald Tusk. Zastanówmy się, czy dzisiaj naszym zadaniem jest w sprawie przeszłości zaostrzać wzajemny język polsko-ukraiński - mówił. Premier skomentował piątkową uchwałę Sejmu określającą zbrodnię wołyńską "czystką etniczną o znamionach ludobójstwa", a nie jak postulowała część posłów - "ludobójstwem".
Robert Tyszkiewicz (PO) ocenia, że polityczna zapalczywość i chęć rozgrywania tragedii wołyńskiej na użytek doraźnych sporów spowodowały, iż nie udało się przez konsensus przyjąć w Sejmie uchwały ws. zbrodni wołyńskiej. Przekonywał, że uchwała przekazuje "trudną i pełną prawdę" o Wołyniu. "Szkoda, że nie udało się przyjąć uchwały poprzez konsensus, bo wydarzenia wołyńskie bardzo na to zasługują" - powiedział PAP w piątek Tyszkiewicz, wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych.
PSL poparło uchwałę w sprawie zbrodni wołyńskiej, bo oddaje ona cześć pamięci ofiar, mimo że nie ma w niej terminu "ludobójstwo" - powiedział szef klubu PSL Jan Bury po piątkowym głosowaniu. Zaznaczył jednak, że w opinii polityków PSL rzeź wołyńska była ludobójstwem.