Śryż, okiść czy morszkulce to przykłady z bogatej listy polskich słów, określających zimowe zjawiska przyrodnicze. Nasz język zawsze był bardzo blisko zjawisk pogodowych. Na opady deszczu i śniegu mamy co najmniej kilkanaście określeń. Tegoroczna zima pozwala je przywrócić - mówi PAP Michał Książek.