Lwowska Rada Obwodowa zwleka z rozwiązaniem sporu wokół ogłoszenia 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i jej dowódcy Romana Szuchewycza, mimo krytyki i ograniczania współpracy przez polskie samorządy – poinformował we wtorek portal Radia Swoboda.
Polska i Ukraina mają odmienne spojrzenie na dziedzictwo Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), ale powinny szukać porozumienia w duchu wzajemnego wybaczenia – powiedział PAP ukraiński pisarz i były dysydent Myrosław Marynowycz.
Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow zapewnił w czwartek PAP, że strona polska będzie kontynuowała prace poszukiwawcze i ekshumacyjne w jego kraju, mimo zakazu wjazdu do Polski dla urzędnika i lwowskiego polityka Swiatosława Szeremety.
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu 2027 rokiem UPA nie wpłynie na już uzyskane zgody na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na terenie Ukrainy — powiedziała minister kultury Marta Cienkowska.
MSZ Ukrainy oświadczyło w środę, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w relacjach z Polską przynosi skutki odwrotne do zamierzonych w ramach działań na rzecz porozumienia. Komentarz ten dotyczy sprawy ogłoszenia 2027 rokiem dowódcy UPA Romana Szuchewycza.
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki przekazał, że strona polska ma zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027. rokiem Romana Szuchewycza nie wejdzie w życie. To prowokacyjna decyzja; trzymamy stronę ukraińską za słowo - dodał.
Tegoroczne działania poszukiwawcze i ekshumacyjne prowadzone przez IPN objęły trzy miejsca, w których poszukiwano ofiar rzezi wołyńskiej oraz jedno, w którym poszukiwano żołnierzy Wojska Polskiego poległych podczas obrony Lwowa we wrześniu 1939 r.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił we wtorek, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, by 2027 rok był rokiem UPA i Romana Szuchewycza jest nieakceptowalna. Dodał, że konieczne jest odcięcie się władz Ukrainy od tego stanowiska.
Gloryfikowanie UPA i zbrodniczych postaci jest sprzeczne z wartościami europejskimi oraz strategicznym i dobrosąsiedzkim charakterem relacji polsko-ukraińskich - oświadczyła ambasada Polski w Kijowie. Podkreśliła, że „Ukraina ma tysiące prawdziwych bohaterów, którzy męstwem i ofiarnością mogą stanowić prawdziwy wzór”.
Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz poety i działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Ołeha Olżycza. Instytut Pamięci Narodowej podkreślił, że ta decyzja to „cios wymierzony w pamięć o ofiarach dokonanego na jego rozkaz ludobójstwa”.