W przypadającą w środę 20. rocznicę katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) pamięć ofiar uczcili ich bliscy, poszkodowani w tym wypadku, przedstawiciele służb ratowniczych, a także władz i środowiska hodowców gołębi.
W środę mija 20. rocznica zawalenia się dachu hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK). Zginęło wówczas 65 osób, a ponad 140 zostało rannych, 26 z nich doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Była to największa katastrofa budowlana w historii Polski.
Mimo upływu lat poszkodowani w katastrofie hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) i bliscy ofiar doskonale pamiętają tamte wydarzenia. Większość z nich w rozmowach z PAP podkreślała, że to tragedia, która na zawsze zmieniła ich życie i rana, która nigdy do końca się nie zabliźni.
Gdy cierpią ludzie, nie ma takiej akcji ratowniczej, którą można byłoby oceniać w kategoriach sukcesu, można jedynie zastanawiać się, czy nie trzeba było zrobić czegoś inaczej - powiedział w wywiadzie dla PAP nadbryg. Janusz Skulich, który dowodził działaniami ratowniczymi po katastrofie hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK).