Gdzie się zaczynała, a gdzie kończyła Warszawa za czasów „Lalki”, dlaczego nie ma czego zazdrościć Izabeli Łęckiej, kogo Prus sportretował, a kogo pominął w swojej powieści? – odpowiedzi na te i inne pytania znaleźć można w Pomocniku Historycznym „Polityki”: Warszawa czasów „Lalki”.
Ponad 130 lat po premierze popularność „Lalki" Bolesława Prusa nie słabnie, a rośnie. Pierwsze reakcje nie były entuzjastyczne - Aleksander Świętochowski nazwał ją „łajdacką powieścią", a Stowarzyszenie Nauczycielek kwestionowało wartości dydaktyczne dzieła. A jednak, jak pisała Olga Tokarczuk, „»Lalce« czas nic nie zrobił”.
Kostiumy z najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego można oglądać na wystawie czasowej w Muzeum Łazienki Królewskie. Stroje Izabeli Łęckiej, Stanisława Wokulskiego i innych bohaterów filmu pozwalają przyjrzeć się modzie i obyczajom warszawskiej arystokracji oraz mieszczaństwa końca XIX wieku.
Na Warszawę patrzymy oczami Wokulskiego i innych bohaterów „Lalki” Bolesława Prusa – powiedział w Studiu PAP historyk, varsavianista, przewodnik miejski Adrian Sobieszczański. Do księgarń trafiła niedawno jego książka „Warszawa śladami Wokulskiego”.
Każde czasy, każda epoka ma swojego Wokulskiego. Przyglądamy się naszemu Wokulskiemu, współczesnej postaci, ale także próbujemy ukazać jego biografię - mówi PAP Mikita Iłynczyk, reżyser „Lalki”. Premiera spektaklu w Teatrze Dramatycznym w Warszawie - w piątek.
Bolesław Prus na kartach „Lalki” unieśmiertelnił lubelskiego kupca Jana Mincla, który prowadził sklep w zachowanej do dzisiaj kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 6. Jego grób znajduje się na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie.
Zdjęcia do nowej filmowej „Lalki” na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie dobiegły końca, a ekipa przeniosła się do Łazienek, ale część dekoracji przy Trakcie Królewskim zostanie na dłużej. Do połowy lutego będzie można oglądać z zewnątrz „sklep Wokulskiego”.
W Warszawie na dwa tygodnie zamknięto fragment Krakowskiego Przedmieścia i stworzono dekoracje do nowej ekranizacji „Lalki”. To dobra okazja do przypomnienia, jak to miejsce wyglądało w czasach Bolesława Prusa i bohaterów jego powieści.
Wojciech Jerzy Has swoją twórczością, swoim życiem, swoją aktywnością pedagogiczną w pełni zasłużył, żebyśmy pamiętali i świętowali jego osobę - powiedział podczas otwarcia wystawy „Lalka” Hasa w stołecznej Kordegardzie wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Sławomir Rogowski.