Zdjęcie z 22 grudnia 1989 r. przedstawia dużą grupę mieszkańców Berlina stojących na Murze Berlińskim. Trzymają oni niemiecką flagę oraz transparent z napisem „Niemcy – Zjednoczona Ojczyzna”. Fot. EPA/STR Dostawca: PAP/EPA
Tylko 17 proc. zatrudnionych z dawnej NRD wykonywało po transformacji, w 1992 r., ten sam zawód co w 1989 r. Na zachodzie Niemiec w swoim zawodzie pracowało nadal 70 proc. mężczyzn i 63 proc. kobiet - wynika z opublikowanego w czwartek badania instytutu Rockwool Foundation Berlin.
Jak podkreślili autorzy badania, koniec NRD oznaczał dla większości Niemców ze Wschodu drastyczne zmiany zawodowe. „Między 1989 a 1992 rokiem zatrudnieni w NRD przeżyli przewrót zawodowy w skali, której Niemcy z Zachodu po prostu nie znali” - oceniła wiceszefowa fundacji, profesor Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie Alexandra Spitz-Oener.
Transformacja przyniosła zarówno szanse, jak i ryzyko. Według badania prawdopodobieństwo awansu zawodowego wynosiło u mężczyzn z NRD około 23 proc. i było wyraźnie wyższe niż u ich zachodnioniemieckich rówieśników. Jednocześnie ryzyko degradacji zawodowej było u nich wyższe o 15 pkt. proc.
Z kolei u kobiet z terenów NRD szanse awansu przeważały nad ryzykiem degradacji we wszystkich badanych rocznikach.
„Stabilność zawodowa, a nie bezrobocie, była najostrzejszą linią podziału między Wschodem a Zachodem” - zaznaczyła Spitz-Oener.
Według badania stopa bezrobocia we wschodnich Niemczech wzrosła do 1992 r. od zera do 10 proc. wśród mężczyzn i do około 20 proc. wśród kobiet, podczas gdy na zachodzie wynosiła ok. 10 proc.
W kolejnych latach bezrobocie pozostało wysokie, zwłaszcza wśród kobiet, u których przez resztę lat 90. nie spadło poniżej 20 proc. U mężczyzn po okresie stagnacji na poziomie 10 proc. zaczęło od 1996 r. ponownie rosnąć i w 1998 r. sięgnęło ok. 18 proc.
Badanie Rockwool Foundation Berlin - Instytutu Gospodarki i Przyszłości Pracy obejmuje okres po upadku muru berlińskiego 9 listopada 1989 r. W ciągu niespełna roku NRD przeszła drogę od pierwszych wolnych wyborów do Izby Ludowej (Volkskammer) w marcu 1990 r., przez unię gospodarczą i walutową 1 lipca, wraz z którą wprowadzono tam markę zachodnioniemiecką, po przystąpienie do Republiki Federalnej Niemiec 3 października 1990 r.
Różnice gospodarcze między wschodem a zachodem Niemiec utrzymują się prawie 36 lat po zjednoczeniu. Tereny dawnej NRD wciąż mają m.in. niższy produkt krajowy brutto na mieszkańca i lukę płacową wobec zachodnich landów.
To właśnie we wschodnich landach prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) ma najsilniejsze poparcie. W wyborach do Bundestagu w lutym 2025 r. została tam najsilniejszą partią we wszystkich pięciu krajach związkowych, bez Berlina, z wynikami od 32,5 do 38,6 proc.
We wrześniu br. AfD wygrała wybory do parlamentu Saksonii-Anhalt z wynikiem 43,8 proc. i po raz pierwszy w historii Niemiec ma szansę objąć urząd premiera kraju związkowego.
Eksperci zwracają uwagę, że AfD chętnie odwołuje się do poczucia niesprawiedliwości związanego z transformacją i nieufności wobec politycznych elit.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)