„Dziady” z poprawkami autora na wystawie w Bibliotece KUL
Kopię II części „Dziadów” z poprawkami naniesionymi przez Adama Mickiewicza można obejrzeć na wystawie otwartej w piątek Bibliotece Uniwersyteckiej KUL w Lublinie. Wystawie towarzyszy konferencja i wspólne czytanie dramatu, który w tym roku jest lekturą akcji Narodowego Czytania.
Na wystawie „Czas odemknąć drzwi kaplicy. Dziady z rękopisów od-czytywane” zaprezentowana jest, przechowywana w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL, kopia „Dziadów” części drugiej, przepisana przez przyjaciela Mickiewicza – Jana Czeczota.
- Na tym rękopisie sporządzonym przez Czeczota Adam Mickiewicz wprowadził poprawki redakcyjne, które już weszły do wydania drukowanego – powiedział PAP dr Arkadiusz Adamczuk z Oddziału Zbiorów Specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej KUL.
Mickiewicz na początkowej stronie dopisał objaśnienie: „Dziady, tak się nazywa uroczysty obrzęd na pamiątkę zmarłych obchodzony pospolicie w wigilię wszystkich świętych, w cerkwi na cmentarzu […]”. Drugi z dopisków to cytat z „Hamleta” Williama Szekspira. Obok wersji angielskiej poeta zapisał słynne słowa również po polsku: „Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się naszym Filozofom”.
Mickiewicz wprowadził także zmiany w samym tekście – dokonał kilku skreśleń większych i mniejszych partii utworu oraz zastąpił postać „Xiędza” osobą „Guślarza”. Na wystawie można też zobaczyć kartę z wypisanymi przez Mickiewicza wstawkami do teksu zwierającymi zaklęcia, a także rękopisy „Przedmowy” do „Dziadów” oraz dołączonego do dramatu wiersza „Upiór”.
„Przedmowę” i „Upiora” Mickiewicz przesłał Czeczotowi w liście datowanym na 7 lutego 1823 r., który jest również pokazany na wystawie. - Czeczot był wtedy w Wilnie, a Mickiewicz w Kownie. To są czasy jeszcze ręcznej korespondencji i poczty konnej, więc ten proces trwał. (…) To jest jakby świadectwo tego procesu przygotowawczego do druku - zaznaczył Adamczyk.
Prezentowane na wystawie rękopisy są częścią przechowywanego w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL w Lublinie Archiwum Filomatów. Towarzystwo Filomatów, tj. miłośników wiedzy, było tajnym stowarzyszeniem studentów i absolwentów Uniwersytetu Wileńskiego działającym między 1817 a 1823 rokiem. Celem ugrupowania było przede wszystkim samokształcenie, wzajemna pomoc w nauce, przygotowanie metodyczne do tworzenia literatury, a także kształtowanie postaw moralnych i patriotycznych. Do zakończenia działalności Filomatów przyczyniło się śledztwo w sprawie tajnych związków młodzieży i studentów Uniwersytetu Wileńskiego prowadzone przez namiestnika carskiego Nikołaja Nowosilcowa. Po 1824 r. członkowie grupy zostali zesłani w głąb Rosji.
Archiwum Filomatów, czyli zbiór dokumentów zachowany przez jednego z członków towarzystwa, Onufrego Pietraszkiewicza - zawiera m.in. poezje Filomatów, dokumenty z zebrań (np. protokoły, przemówienia, odezwy, statuty), korespondencję między członkami stowarzyszenia. Są również tzw. autografy w tym m.in. rękopis Adama Mickiewicza jego wiersza „Romantyczność”, kopie utworów wieszcza.
Archiwum – jak mówił Adamczyk - było w prywatnych rękach kolejnych członków rodziny Pietraszkiewiczów do II wojny światowej. Spadkobiercy zażyczyli sobie, żeby te rękopisy trafiły do Polski, do instytucji związanej z Kościołem Katolickim, ale kiedy Wilno pozostało w granicach Związku Radzieckiego, jako prywatne archiwum nie mogło być już legalnie wywiezione. - Archiwum kupił, wspomagając oczywiście spadkobierców, prymas Stefan Wyszyński (…) Część jest w bibliotekach wileńskich, ale większa część była po prostu przemycana w najrozmaitszy sposób, łącznie z tym, że niektóre karty były wszywane w książeczkę dziecinną i kobieta podróżująca razem z dzieckiem przemycała te rękopisy – dodał Adamczyk.
Archiwum Filomatów było przewożone do Polski z Wilna w tajnych transportach w latach 1960-1980. Część trafiła do Biblioteki Uniwersyteckiej KUL, część jest w innych instytucjach.
Wystawa została zorganizowana z okazji przypadającego w sobotę Narodowego Czytania „Dziadów”. Ekspozycji w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL towarzyszy konferencja naukowa z udziałem filozofów, literaturoznawców i teatrologów poświęcona recepcji i znaczeniu „Dziadów” Mickiewicza, a także czytanie dramatu przez artystów Teatru Klasyki Polskiej.
W sobotę w południe zaplanowano kuratorskie oprowadzanie po wystawie, a wieczorem w Centrum Kultury zaprezentowany będzie spektakl „Dziady. Część II. Od-czytywanie” w reżyserii Pawła Passiniego, podczas którego w performatywnym czytaniu tekstu dramatu wezmą artyści z różnych środowisk i grup teatralnych.
W Lublinie Narodowe Czytanie „Dziadów” w sobotę odbędzie się tradycyjne na schodach Ratusza, a także specjalnym autobusie, który będzie jeździł po ulicach miasta, a każdy chętny pasażer będzie mógł przeczytać wybrany przez siebie fragment dzieła Mickiewicza. Chóralne czytanie „Dziadów” zaplanowano też na Placu Po Farze na Starym Mieście w Lublinie, a natomiast przedstawiciele lubelskich uczelni przeczytają wybrane fragmenty dzieła w Ogrodzie Botanicznym UMCS, przy tamtejszym Dworku Kościuszków.
Wystawę „Czas odemknąć drzwi kaplicy. Dziady z rękopisów od-czytywane” w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL można będzie oglądać do 11 września. (PAP)
ren/ aszw/