Kijów, Ukraina, 18.05.2024 r. Uroczystość przekazania przez ambasadora RP na Ukrainie do dyspozycji Narodowego Muzeum Historii Ukrainy w Czasach II wojny światowej samochodu Iveco w siedzibie Muzeum w Kijowie. Fot. PAP/Vladyslav Musiienko
Trudna historia relacji z Niemcami to przykład na to, jak Polska musi „przerobić trudną lekcję z Ukrainą” - ocenił w rozmowie z PAP wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski. I dobrze, żeby Ukraina ją też przerobiła - dodał Karnowski.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski wziął udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026).
W piątek, w drugim dniu konferencji, Karnowski uczestniczył w panelu dotyczącym obecnych i przyszłych wyzwań związanych z odbudową. Dyskutował na ten temat m.in. z merem Kijowa Witalijem Kliczko, prezydentką Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz oraz wiceministerką finansów Ukrainy Aloną Szkrum.
W rozmowie z PAP Karnowski podkreślił, że Ukraińcy powinni przede wszystkim nauczyć się „dobrze przygotować projekty, także dobrze czytać dokumenty unijne”.
- I w tym jesteśmy w stanie im pomóc, bo myśmy się też kiedyś uczyli od Szwedów, od Anglików nawet wtedy, od Francuzów, od Niemców, tego, jak się pisze projekty unijne. Do tego są potrzebni specjaliści, muszą tych specjalistów wykształcić. My jesteśmy w stanie im pomóc wykształcić tych specjalistów, też jako administracja rządowa i administracja samorządowa - zaznaczył.
Karnowski, który przez kilka kadencji był prezydentem Sopotu, zauważył, że wiele miast w Polsce włącza się w tego typu pomoc. Pytany o działania Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej podkreślił, że dzięki jego strukturom przeszkolono już ok. 600 ukraińskich urzędników.
Gdańska konferencja odbywa się w obliczu napięcia w relacjach polsko-ukraińskich od czasu ogłoszonej pod koniec maja decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki, prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Karnowski porównał relacje polsko-ukraińskie do polsko-niemieckich. - Mieliśmy bardzo trudną, dużo trudniejszą historię z Niemcami. Przez wiele lat nikt nie potrafił tego uspokoić, rząd komunistyczny nie był w tym zainteresowany, jednak list biskupów polskich do biskupów niemieckich, bardzo krytykowany wówczas, pomógł. I pogodziliśmy się z Niemcami. Niemcy też przyznali się do wielkiej zbrodni, ale to wymagało pewnego czasu, długiej pracy. Włączył się w to Kościół niemiecki, włączył się w to Kościół polski. Myślę, że też tutaj wymagana jest praca, kontakty, rozmowy, a nie tylko rozdrapywanie ran - ocenił wiceminister. - Musimy z tego wziąć przykład i przerobić trudną lekcję z Ukrainą. I dobrze, żeby Ukraina ją też przerobiła - dodał.
Na czele ukraińskiej delegacji biorącej udział w konferencji w Gdańsku stanęła premier Julia Swyrydenko. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Zdaniem Karnowskiego, nieobecność Zełenskiego nie miała wpływu na przebieg konferencji. - Na tej konferencji podpisano olbrzymią ilość kontraktów. Podpisały olbrzymią ilość kontraktów polskie firmy, nawiązały świetne kontakty. Mieliśmy też świetne kontakty międzyrządowe, międzysamorządowe. Oczywiście myślę, że lepiej, żeby był, ale była pani premier, było bardzo wielu ministrów bardzo silnych, trzech wicepremierów. To chyba pokazuje, że ta ranga wydarzenia była wielka - ocenił wiceminister funduszy i polityki regionalnej - zaznaczył.
W dwudniowej konferencji URC 2026 biorą udział szefowie rządów, ministrowie i liderzy instytucji finansowych. Głównymi tematami jest pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. W poprzednich latach konferencje URC gościły w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano. Ich celem jest wzmocnienie międzynarodowego wsparcia dla odbudowy kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję, a także stymulowanie inwestycji w ukraińską gospodarkę.
Polska Agencja Prasowa objęła URC 2026 patronatem medialnym. (PAP)