Zamość, 23.04.2026 r. Wystawa „By pamięć przetrwała...” autorstwa dr. Janusza Kłapcia prezentowana podczas briefingu prasowego dot. inauguracji II etapu projektu „Cyfrowe Archiwum Dzieci Zamojszczyzny” w Książnicy Zamojskiej, Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Ponad 14 tys. skanów dokumentów, odręcznie napisanych życiorysów i fotografii zgromadzono w Cyfrowym Archiwum Dzieci Zamojszczyzny. Do 2027 r. Książnica Zamojska planuje zdigitalizować kolejne 30 tys. materiałów, które dotyczą wysiedleń z okresu II wojny światowej.
Podczas akcji wysiedleńczo-kolonizacyjnej prowadzonej na Zamojszczyźnie w latach 1942–1943 Niemcy wypędzili ponad 100 tys. mieszkańców, w tym ok. 30 tys. dzieci. Najmłodsze ofiary deportacji stały się powszechnie rozpoznawalnym jej symbolem. Ich historię utrwala Książnica Zamojska im. Stanisława Kostki Zamoyskiego, która od 2024 r. tworzy Cyfrowe Archiwum Dzieci Zamojszczyzny.
Renata Michalik z Książnicy Zamojskiej przekazała PAP, że w ramach przedsięwzięcia w ubiegłym roku zdigitalizowano 1104 teczki osób posiadających status Dzieci Zamojszczyzny, które znajdują się w zasobach Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Archiwum Państwowego w Zamościu i w Zamojskim Oddziale Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych.
- Każda z teczek stanowiła kompletny zespół dokumentów o charakterze urzędowym i historycznym. Zawierały one m.in. formularze ewidencyjne, kwestionariusze osobowe, zaświadczenia o wysiedleniach i deportacjach, odręczne życiorysy, fotografie oraz inne materiały dokumentujące losy mieszkańców Zamojszczyzny w czasie II wojny światowej - wymieniła Michalik.
W pierwszym etapie projektu - przekazała Michalik - wykonano ponad 14 tys. skanów dokumentów, które wcześniej zostały opracowane. Natomiast w drugim etapie, który będzie realizowany do 2027 r. zaplanowano ponad 30 tys. skanów i digitalizację ok. 3500 jednostek archiwalnych.
- Każdy dokument, fotografia czy relacja to ślad konkretnego człowieka i jego doświadczenia. Digitalizacja pozwala te ślady ocalić i nadać im trwałą, bezpieczną formę – powiedziała. Dodała, że oryginalne dokumenty pozostają w instytucjach macierzystych, a powstałe kopie cyfrowe są udostępniane i archiwizowane, także w Narodowym Archiwum Cyfrowym. Zbieranie i digitalizowanie materiałów dotyczących historii Dzieci Zamojszczyzny – w ocenie Michalik - służy ochronie dokumentów, pamięci o ludziach i wydarzeniach, które przez lata były „rozproszone, niepełne i narażone na utratę”.
- Dzieci Zamojszczyzny to świadkowie i ofiary dramatycznych wysiedleń z czasów II wojny światowej. Ich historie zachowały się w różnych miejscach – przede wszystkim w zasobach instytucji publicznych, archiwów państwowych oraz organizacji kombatanckich. Często były to materiały rozproszone, trudnodostępne i wymagające uporządkowania oraz opracowania – stwierdziła Michalik.
Na utworzenie Cyfrowego Archiwum Dzieci Zamojszczyzny Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i miasto Zamość przeznaczyły łącznie blisko 277 tys. zł. Uzupełnieniem projektu będzie wystawa cyfrowa o wysiedleniach z Zamojszczyzny, webinarium i warsztaty dla młodzieży.
Akcja wysiedleńcza na Zamojszczyźnie była pierwszą i jedyną próbą wprowadzenia w życie Generalplan Ost – niemieckiego planu germanizacji Europy Środkowo-Wschodniej. Rozpoczęła się w nocy z 27 na 28 listopada 1942 r. we wsi Skierbieszów i jej okolicach. Wypędzanym Polakom dawano 20 minut na zabranie podręcznego bagażu, wszelki opór karany był biciem lub śmiercią. Wszystkich wypędzonych gromadzono w centralnym miejscu wsi, gdzie przeprowadzano wstępną selekcję.
Pierwsza faza wysiedleń trwała do końca 1942 r. i objęła wsie powiatu tomaszowskiego i zamojskiego. Druga - prowadzona od 13 stycznia do 6 marca 1943 r. - objęła głównie wsie powiatu hrubieszowskiego. Ostatnia faza wysiedleń, latem 1943 r., dotyczyła przede wszystkim powiatu biłgorajskiego.
Do sierpnia 1943 r. z 294 wsi wysiedlono ok. 110 tys. Polaków, których domy zajmowali koloniści niemieccy - osiedliło ich się ok. 13 tysięcy. Podczas akcji przesiedlono na te tereny również ok. 18 tys. Ukraińców.
Wysiedlani Polacy trafiali najpierw do obozów przejściowych utworzonych w Zamościu i Zwierzyńcu. W obozach tych brakowało żywności i wody; wśród stłoczonych, przetrzymywanych w złych warunkach sanitarnych więźniów szerzyły się choroby, ludzie umierali z zimna, głodu, wycieńczenia. W obozach dokonywano selekcji. Część ludzi była wywożona na roboty do Niemiec, inni trafiali do obozów koncentracyjnych.
Agnieszka Jaczyńska w książce „Sonderlaboratorium SS. Zamojszczyzna - +pierwszy obszar osiedleńczy w Generalnym Gubernatorstwie+” napisała, że wysiedlenia „najmocniej uderzyły w grupę najbardziej bezbronną – dzieci”.
Ich los zależał od selekcji przeprowadzonej w obozie przejściowym. Dzieci powyżej 6 miesiąca życia były oddzielane od rodziców i przechodziły badania rasowe, które decydowały o ich dalszych losach. Część z nich przeznaczono do germanizacji i wywożono do III Rzeszy, gdzie umieszczano w niemieckich rodzinach. Pozostałe najczęściej trafiały do obozów koncentracyjnych.
Szacuje się, że spośród 30 tys. dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny ok. 10 tys. zmarło lub zostało zamordowanych.
Niemiecka akcja spotkała się z silnym oporem partyzantki, głównie żołnierzy AK i BCh, na które okupant odpowiedział pacyfikacjami.
Wiosną 1943 r. wojska niemieckie na Wschodzie znalazły się w odwrocie, co - obok działań partyzantki – było przyczyną rezygnacji Niemców z kontynuowania akcji wysiedleńczej. (PAP)