Katarzyna Herman i dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru Wojciech Śleszyński podczas konferencji prasowej dotyczącej nagrania w formie audiobooka wspomnień Sybiraczki Henryki Bogusławskiej „Była taka rodzina”. Fot. PAP/Artur Reszko
Powstaje audiobook ze wspomnieniami Sybiraczki Henryki Bogusławskiej wywiezionej jako dziecko z czwórką rodzeństwa i dziadkiem na Wschód, które opublikowało Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku. Historię kobiety czyta aktorka Katarzyna Herman.
Wydawanie audiobooków ze wspomnieniami Sybiraków to inicjatywa Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku, które chce w ten sposób dotrzeć do kolejnych odbiorców, w tym młodych ludzi. Obecnie powstaje drugi audiobook ze wspomnieniami Henryki Bogusławskiej, nagrywany jest w Polskim Radiu Białystok.
Jak powiedział w środę na konferencji prasowej dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński, misją instytucji jest gromadzenie historii Sybiraków z całego świata, wspomnień i relacji jest już kilka tysięcy, muzeum stara się je wydawać.
Dyrektor dodał, że książka „Była taka rodzina” ze wspomnieniami Bogusławskiej była jedną z pierwszych wydanych przez muzeum. Zaznaczył, że choć autorki już z nami nie ma, to była to osoba niezwykle ważna i związana z regionem. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że jej historia była wyjątkowa, pełna przeżyć.
Henryka Bogusławska z domu Pagniello (1930-2024) pochodziła z Bargłowa k. Augustowa - powiedział przybliżając jej biografię historyk dr Marcin Zwolski, kierownik działu naukowego w Muzeum Pamięci Sybiru. Bogusławską deportowano na Syberię wraz z czwórką rodzeństwa i dziadkiem w czerwcu 1941 roku, a wcześniej Sowieci aresztowali jej rodziców. Zwolski dodał, że kiedy przyszła decyzja o wywózce, dzieci były same, ich dziadek zmusił Sowietów, by mógł jechać z nimi. Dziadek zmarł na Syberii, dzieci trafiły tam do sierocińca, wróciły do kraju w 1946 roku.
- Cała ta książka jest tak naprawdę opowieścią o głodzie. To, co się przewija przez całą tę książkę, to jest potrzeba pożywienia - najbardziej prosta potrzeba, która tłumiła wszystko - żal po śmierci dziadka, tęsknotę za rodzicami, tęsknotę za ojczyzną. Wszystko odchodziło tak naprawdę na dalszy plan - podkreślił Zwolski. Dodał, że ze wspomnień wynika, że rodzeństwo po tych latach walki o życie bez rodziców, po powrocie do Polski nie mogło do rodziców przywyknąć, nie potrafiło nawiązać z nimi więzi, a najważniejsze sprawy dzieci załatwiały we własnym gronie.
Zarówno Śleszyński jak i Zwolski podkreślili, że nie było wątpliwości, kto ma przeczytać wspomnienia Bogusławskiej - pochodząca z Białegostoku aktorka Katarzyna Herman.
Aktorka na konferencji prasowej podkreśliła, że oprócz tego, że jest to bardzo ciekawe zadanie zawodowe, to jest to też dla niej rodzaj misji. - Pomyślałam, że korzystając z takiej gigantycznej fali popularności i doświadczenia mojego, mogę wrócić w swoje rodzinne strony i coś z siebie ofiarować - dodała aktorka. Mówiła, że to też hołd dla jej rodziny, która była przesiedlana.
- Bardzo podoba mi się bohaterka, bardzo podoba mi się jej żywiołowość, jej energia, podoba mi się, że o sprawach tak przerażająco smutnych opowiada w sposób jakiś taki pogodny - podkreśliła Herman mówiąc o Bogusławskiej.
Powiedziała też dziennikarzom, że historia porusza ją za każdym razem, gdy ją czyta. Podkreśliła, że historia piątki dzieci, które muszą wyjechać i zajmować się same sobą, szukać jedzenia, pracować, jest wstrząsająca. Dodała, że to są dla współczesnych niewyobrażalne historie, a działy się tak niedawno. - Dużo się teraz o tym mówi - (historie) przekazywane gdzieś w genach - my też w sobie ten głód i strach o dom mamy, więc warto o tym mówić - zaznaczyła.
Herman zwróciła też uwagę na - jak powiedziała - specyficzny i ciekawy język, którym Bogusławska opisuje swoje przeżycia. Powiedziała, że spisuje już jako starsza kobieta, ale próbuje przypomnieć sobie jak to odczuwała i przeżywała, kiedy była dzieckiem, a z drugiej strony - fragmenty, gdzie stara się korygować samą siebie i te wspomnienia pisać językiem bardziej poprawnym. - Bardzo jest to ciekawy zapis dla mnie też jako aktorki, która się z tym mierzy, w studio, sam na sam z tym tekstem - dodała.
Audiobook powstaje w studiu Polskiego Radia Białystok, nagrania potrwają do czwartku. Na razie nie podano daty premiery.
W ubiegłym roku Muzeum Pamięci Sybiru wydało audiobook ze wspomnieniami płk. Romualda Lipińskiego „Życiorys pisany przez historię”, które przeczytał pochodzący z Białegostoku aktor Adam Woronowicz.(PAP)
swi/ dki/