Tablica Szlaku Polsko-Węgierskiego w Zakopanem poświęcona kurierom tatrzańskim. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Tablicę Szlaku Polsko-Węgierskiego poświęconą kurierom tatrzańskim, którzy podczas II wojny światowej utrzymywali łączność między okupowaną Polską a Budapesztem, odsłonięto w niedzielę w Kuźnicach w Zakopanem. To jeden z 15 punktów tworzonego szlaku upamiętniającego wspólną historię Polski i Węgier.
Konsul Generalny Węgier w Krakowie dr Tibor Gerencser podkreślił, że celem projektu jest przypominanie historii ludzi, którzy z narażeniem życia utrzymywali łączność między Polskim Państwem Podziemnym a władzami na uchodźstwie. Zaznaczył, że szczególne jest umiejscowienie tablicy - obok pomnika Kurierów Tatrzańskich odsłoniętego w czerwcu 2024 r. na placu w Kuźnicach.
– Wspólnie z miastem Zakopane stworzyliśmy Szlak Polsko-Węgierski, który zaczyna się na Orawie, przebiega przez Zakopane i kończy się w Szczawnicy. Znajdziemy na nim wydarzenia i postaci ważne dla relacji polsko-węgierskich. (...) Przypomina o ludziach, którzy podczas II wojny światowej ryzykowali życie, przenosząc meldunki, pieniądze między Polską a Budapesztem – powiedział konsul.
Jak zaznaczył, wielu odwiedzających Zakopane, w tym Węgrów nie zna tej historii, dlatego obowiązkiem współczesnych jest jej upowszechnianie. Na zakopiańskiej tablicy znalazły się informacje o dwóch postaciach szczególnie związanych z działalnością kurierską – Wacławie Felczaku i Stanisławie Marusarzu.
– Przez lata komunizmu o kurierach tatrzańskich nie można było mówić. Dziś odsłaniamy tę tablicę, aby Polacy, Węgrzy i goście z innych krajów mogli poznać ich historię – podkreślił Gerencser.
Historyk Instytutu Pamięci Narodowej Wojciech Frazik porównał rolę kurierów do czerwonych krwinek w organizmie Państwa Podziemnego.
– Łączność konspiracyjna między Polskim Państwem Podziemnym a władzami na uchodźstwie była krwiobiegiem Państwa Polskiego. Kurierzy tatrzańscy byli jak czerwone krwinki transportujące tlen. Bez nich nie byłoby przepływu informacji, rozkazów, sprawozdań i dyrektyw niezbędnych do funkcjonowania państwa pod okupacją – mówił Frazik.
Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz zaznaczył, że nowa tablica będzie przypominała turystom o wielowiekowych związkach polsko-węgierskich.
– Cieszę się, że możemy mieć tę tablicę w Zakopanem. Będzie ona atrakcyjna dla naszych gości i partnerów z Węgier, będzie prezentowała fragment wspólnej historii naszych narodów – powiedział.
Tablica w Kuźnicach jest częścią większego projektu obejmującego 15 miejsc związanych z historią relacji polsko-węgierskich. Podobne obiekty zostaną ustawione m.in. w Zubrzycy Górnej, Piekielniku, nad Morskim Okiem, w Trybszu, przy zamku w Niedzicy oraz w Szczawnicy.
Historycy szacują, że na tatrzańskim odcinku służby kurierskiej działało co najmniej 37 osób, w tym pięć kobiet. Kurierami kierował Wacław Felczak, który wielokrotnie pokonywał trasę Zakopane–Budapeszt, organizując system łączności między krajem a władzami RP na uchodźstwie. Tajne dokumenty ukrywano w przedmiotach codziennego użytku i zaszywano w ubraniach, a przez Tatry przeprowadzono na Węgry kilkanaście tysięcy osób, w tym żołnierzy, którzy później walczyli m.in. w bitwie o Anglię.
Jednym z najwybitniejszych kurierów był Józef Krzeptowski z Zakopanego, nazywany „królem kurierów tatrzańskich”, który trasę Zakopane–Budapeszt pokonał ponad 50 razy. Niemcom nigdy nie udało się go schwytać mimo wyznaczenia wysokiej nagrody; został aresztowany dopiero po wojnie przez NKWD i wywieziony na Syberię, skąd po latach powrócił do Polski.
Wśród innych znanych kurierów byli także Stanisław Marusarz, Wincenty Galica, Andrzej Frączysty oraz Helena Marusarzówna. Wielu z nich zapłaciło za działalność konspiracyjną najwyższą cenę. Szczególnie tragiczne były losy Heleny Marusarzówny – wybitnej narciarki. Aresztowana w marcu 1940 r. przez słowacką straż graniczną i przekazana Niemcom, była więziona i brutalnie torturowana, jednak nie wydała współtowarzyszy. Została rozstrzelana w 1941 r. w wieku 23 lat. Jej postawa stała się symbolem odwagi i poświęcenia ludzi, którzy z narażeniem życia utrzymywali łączność między okupowaną Polską a władzami na uchodźstwie.(PAP)
szb/ bar/