Wóz gaśniczy Barracuda. Fot. Adam Hawałej (PAP/CAF)
Prawie 20-tonowy pojazd pożarniczy, przez kilkadziesiąt lat pełniący służbę w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, przekazany został do Muzeum Techniki i Komunikacji. Czerwony wóz z działkiem wodno-pianowym i masztem oświetleniowym można oglądać na dziedzińcu MTiK.
O pozyskaniu nowego zabytku, „krótkiego pojazdu pożarniczego” Barracuda poinformował w środę Jacek Ogrodniczak z Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie. Wyjaśnił, że wyprodukowany w Wielkiej Brytanii w 1988 r. specjalistyczny wóz był wykorzystywany przez Lotniskową Służbę Ratowniczo-Gaśniczą w Goleniowie.
- Do maja 2021 r. służył w Goleniowie, później był w rezerwie – zaznaczył Ogrodniczak. - Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku prawie wszystkie polskie lotniska otrzymały te nowoczesne, zwrotne i szybkie pojazdy interwencyjne – podkreślił kustosz MTiK.
Barracudy w różnych wersjach (od 9,2 do 10,5 m) były podstawowym wyposażeniem strażaków na warszawskim Okęciu oraz w regionalnych portach lotniczych, m.in. Katowice – Pyrzowice, Kraków – Balice, Poznań – Ławica, Gdańsk. Pojazdy firmy Reynolds Boughton (od 2011 r. Boughton Engineering Ltd.) wyróżniała dynamiczna sylwetka, przeszklona kabina i potężny silnik o mocy 540 KM.
- Dzięki doskonałemu przyspieszeniu i maksymalnej prędkości 115 km/h Barracuda mogła szybko docierać na miejsce zdarzenia. Wóz ważył 20 ton, a ciężkie pojazdy ratownicze 30 ton i więcej – zwrócił uwagę Ogrodniczak, wyliczając zalety pojazdu.
Barracuda posiada trzy systemy gaśnicze: na wodę, środek pianotwórczy oraz proszek. Na dachu znajduje się działko wodno-pianowe, którym można sterować także z kabiny. Po bokach zamontowano m.in. cztery dysze zraszaczowe. Autopompa miała wydajność 5000 l na minutę, przy ciśnieniu 15 BAR. Wóz ma na wyposażeniu narzędzia hydrauliczne do ratownictwa technicznego, sprzęt medyczny, agregat prądotwórczy oraz sześciometrowy maszt oświetleniowy.
Ogrodniczak zaznaczył, że pojazd z portu lotniczego Szczecin – Goleniów „miał szczęście”, ponieważ rzadko wyjeżdżał do akcji. Kustosz przypomniał, że Barracuda pracowała w 2007 r., kiedy w Goleniowie rozbił się mały samolot gaśniczy. (PAP)
tma/ lm/