Romuald Traugutt, dyktator Powstania Styczniowego, gorący patriota, symbol walki o niepodległość, dla wielu pokoleń Polaków, był wzorem m.in. dla Józefa Piłsudskiego. Został stracony przez władze carskie na stokach Cytadeli warszawskiej.
Brytyjskie archiwa rządowe wciąż mogą zawierać pojedyncze materiały na temat zbrodni katyńskiej, rozproszone w dyplomatycznej korespondencji lub w innych zbiorach dokumentów - powiedziała we wtorek PAP historyk Eugenia Maresch. "W archiwach Foreign Office (MSZ) nie ma teczki z napisem Katyń. Historyk zwraca się do kierownictwa archiwów, gdy ma dane świadczące o tym, że jest ono w posiadaniu jakiegoś dokumentu, o którym on sam wie, że istnieje. Przypomina to zabawę w zgaduj zgadulę" - tłumaczy.
Sejm wysłuchał we wtorek sprawozdań prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Łukasza Kamińskiego za lata 2009-2011. PO, PiS, PSL i SP były za ich przyjęciem; SLD i RP - za odrzuceniem. Głosowanie jeszcze podczas tego posiedzenia Izby. Ewentualna negatywna ocena sprawozdania przez parlament nie rodzi skutków dla prezesa IPN. Tylko odrzucenie sprawozdania przez powołaną w 2011 r. Radę IPN oznaczałoby wniosek do Sejmu o dymisję prezesa (w kwietniu br. Rada przyjęła sprawozdanie Kamińskiego za 2011 r.).
Informując o upublicznieniu przez amerykańskie Archiwa Narodowe dokumentów o Katyniu, media w Rosji we wtorek podkreślają, że z materiałów tych wynika, iż USA wiedziały o roli ZSRR w tej zbrodni, jednak milczały z pobudek politycznych. O opublikowaniu dossier powiadomiły m.in. agencje ITAR-TASS, RIA-Nowosti i Interfax, a także telewizja NTV oraz rozgłośnie radiowe Gołos Rossiji, Echo Moskwy i Rossijskaja Służba Nowostiej (RSN).
Z okazji publikacji dokumentów o mordzie w Katyniu w poniedziałek po południu (czasu lokalnego) odbyła się na waszyngtońskim Kapitolu konferencja z udziałem członków Kongresu, przedstawicieli Polonii amerykańskiej, ambasady RP w USA i rodzin katyńskich.
Archiwa Narodowe USA opublikowały w poniedziałek kilka tysięcy stron znajdujących się w ich zbiorach dokumentów na temat mordu polskich oficerów przez NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 r. Część z nich została odtajniona i udostępniona po raz pierwszy.
Nowa siedziba IPN będzie się znajdować przy ul. Wołoskiej w Warszawie, w budynku zajmowanym dotychczas przez Agencję Rozwoju Przemysłu - zapowiedział minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Rzecznik IPN mówi jednak, że Instytut czeka na "szczegółową ofertę". "Znaleźliśmy dobre rozwiązanie, już mam pomysł na to i zostanie on wdrożony jeszcze w tym roku, konkretne miejsce, konkretna siedziba" - powiedział Budzanowski we wtorek rano w TVP 1, pytany o rozwiązanie kłopotów lokalowych Instytutu Pamięci Narodowej.
Historycy i autorzy książek o Katyniu w USA uważają, że wśród dokumentów na ten temat opublikowanych przez amerykańskie archiwa nie ma wielu rewelacji. Niektóre z nich potwierdzają jednak - ich zdaniem - ukrywanie sowieckiej winy za tę zbrodnię przez rządy USA i Wielkiej Brytanii.
Wszystkie kluby opowiedziały się we wtorek za skierowaniem do dalszych prac w sejmowej komisji obrony narodowej rządowego projektu ustawy, który zakłada, że Półwysep Helski oraz Redłowo, Sobieszewo, Kępa Oksywska, Westerplatte i okolice przestaną być rejonami umocnionymi. We wtorek wieczorem odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o uchyleniu dekretu o obszarach szczególnie ważnych dla obrony kraju oraz o zmianie ustawy Kodeks morski.
Poseł PiS Ryszard Terlecki skrytykował we wtorek projekt SLD przewidujący likwidację IPN oraz koncepcję przenosin siedziby Instytutu. IPN powinien przestać istnieć - uważają natomiast posłowie Sojuszu. Przeciw likwidacji IPN jest rząd i sam Instytut.