Holokaust

04.03.2019

Wicemarszałek Knesetu: relacje Polski i Izraela zawsze powinny pozostać silne

Wicemarszałek Knessetu Yehiel Hilik Bar (C), minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski (4P), amerykański polityk, pastor, były gubernator Arkansas Mike Huckabee (7L), szef Fundacji From the Depths Jonny Daniels (P) oraz polscy Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata podczas uroczystości. Fot. PAP/R. Pietruszka Wicemarszałek Knessetu Yehiel Hilik Bar (C), minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski (4P), amerykański polityk, pastor, były gubernator Arkansas Mike Huckabee (7L), szef Fundacji From the Depths Jonny Daniels (P) oraz polscy Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata podczas uroczystości. Fot. PAP/R. Pietruszka

Relacje polsko-izraelskie zawsze powinny pozostać silne; musimy wspólnie badać trudną przeszłość - mówił w poniedziałek w Warszawie wicemarszałek Knesetu Yehiel Hilik Bar. Polscy Sprawiedliwi prosili, by oceniając relacje Polaków i Żydów nie dokonywać uogólnień.

Na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń im. Edwarda Mosberga dla Polaków, którzy w czasie II wojny światowej ratowali Żydów. Ceremonię zorganizowała Fundacja From the Depths, którą kieruje Jonny Daniels.

"Nie jest tajemnicą, że na przestrzeni ostatnich kilku tygodni nie było łatwo, jeśli idzie o relacje polsko-izraelskie, ale uważam, że jesteśmy silniejsi niż to, co się zdarzyło. Uważam, że relacje polsko-izraelskie były silne i zawsze powinny pozostać silne" - powiedział wicemarszałek Knesetu.

Podkreślił też, że to, co dzisiaj jest szczególnie potrzebne dla poprawienia relacji Polski i Izraela, to wspólne poszukiwanie prawdy o trudnej przeszłości. "Żeby lepiej rozumieć naszą wspólną ciemną historię, która powstała na skutek barbarzyńskich działań Niemców-hitlerowców. Myślę, że powinniśmy z obydwu stron badać naszą przeszłość, naszą historię we właściwy sposób, po to, aby obie strony znalazły się po właściwej stronie tej historii w przyszłości" - dodał Bar.

Przedstawiciel parlamentu Izraela z uznaniem i podziwem wypowiedział się o wszystkich Polakach, którzy w czasie okupacji niemieckiej w Polsce ratowali Żydów z Holokaustu. "Mamy wobec was - Sprawiedliwych - ogromny dług wdzięczności. Sprawiedliwi postępowali właściwie, ryzykując wszystko, co mieli i wszystkich, których kochali. Uznajemy to, dziękujemy wam za to i dziś oddajemy wam cześć" - podziękował.

Uroczystość wręczenia odznaczeń im. Edwarda Mosberga - ocalałego z Holokaustu, który był m.in. więźniem niemieckich nazistowskich obozów w Płaszowie i Mauthausen było formą "publicznego podziękowania Polakom, którzy ratowali Żydów podczas II wojny światowej". W ceremonii - poza wicemarszałkiem Knesetu Yehielem Hilikiem Barem - wziął udział amerykański polityk, pastor, były gubernator Arkansas Mike Huckabee.

"Ogromnie doceniamy i podziwiamy Polaków. Polacy to naród, który był pod żelazną pięścią godnych pogardy despotów, którzy robili wszystko, co było w ich mocy, aby zniszczyć ich ducha, nadzieję i przyszłość (...). Polskę postrzegam jako oazę moralności" - mówił Huckabee.

Obecni byli także przedstawiciele polskich władz m.in. przewodniczący polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej, minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, córka gen. Władysława Andersa - senator Anna Maria Anders, która jest pełnomocniczką rządu ds. dialogu międzynarodowego oraz przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, w tym jego prezes Anna Stupnicka-Bando.

"Muszę powiedzieć niestety o przykrych rzeczach. Nie możemy pogodzić się, że ciągle Polacy są szarpani, zarówno Polacy i Polska, że byliśmy źli w czasie okupacji, żeśmy źle robili. Nie możemy się z tym pogodzić, przecież w każdym kraju są różni ludzie - dobrzy, źli, obojętni. Tak samo i w Polsce było. W Polsce w czasie okupacji w różny sposób Polacy zachowywali się w stosunku do gehenny Żydów" - powiedziała Stupnicka-Bando, która zimą 1941 r. wyprowadziła z getta w Warszawie 11-letnią żydowską dziewczynkę Lilianę Alter; następnie wspólnie z matką Janiną Stupnicką opiekowała się nią do końca okupacji.

"Jedni współczuli, ale się bali. Inni współczuli, ale nie mogli nic pomagać, dlatego że w każdej prawie rodzinie polskiej był ktoś uwikłany w Polskę podziemną, więc po prostu się bali. Byli również ludzie, którzy uważali, że trzeba pomagać bliźniemu - obojętnie kto to jest, ale on potrzebował w danej chwili pomocy. No i to byli ci Sprawiedliwi. A byli również ludzie nikczemni i podli, którzy dla własnych majątków wydawali Żydów i mordowali. Tak było u nas, jak i w każdym innym narodzie, że są ludzie źli i dobrzy, ale przykro nam jest teraz słuchać, że się uogólnia, bo mówi się, że wszyscy Polacy mordowali, że Polska w ogóle nikczemnie się zachowywała" - mówiła Stupnicka-Bando, zapewniając też, że dopóki żyją polscy Sprawiedliwi nie będzie na to ich zgody, a jej słowa przyjęto oklaskami. "Ciągle ktoś mąci między nami (Polską i Izraelem)... Dlaczego? Po co? Przecież my żyjemy ze sobą dobrze" - dodała.

Podziękowała także Jonnemu Danielsowi za pomoc kierowanej przez niego fundacji. "Kto ma jakiś interes, żeby ciągle nas skłócać? To jest okropne" - stwierdziła Stupnicka-Bando, dodając, że ci, którzy mówią o relacjach Polaków i Żydów nie powinni nigdy uogólniać, że "wszyscy byli źli albo wszyscy byli bohaterami".

Podczas uroczystości odznaczenia odebrali: we własnym imieniu Władysław Sajkowski (w Gostyninie, gdy powstało getto, przekazywał swoim kolegom Żydom produkty żywnościowe, a podczas likwidacji getta ukrywał u siebie w domu rodzinę Szlomo Motla); Danuta Frączek w imieniu rodziców Leona i Kazimiery Frączek (ukrywali w siebie w domu żydowskiego chłopca, który uciekł z transportu do obozu w Auschwitz); Irena Siła-Nowicka w imieniu swoim i męża, słynnego adwokata Władysława Siły-Nowickiego (w czasie wojny pomogli młodej Żydówce Basi Nowak, której udało się uniknąć transportu na Majdanek), Jan Borkowski w imieniu rodziców Władysława i Marii Borkowskich (we wsi Rzążew ukrywali u siebie w gospodarstwie trzech Żydów ze Zbuczyna; niestety nie udało im się przeżyć, a Władysława Borkowskiego Niemcy rozstrzelali); Andrzej Zdulski, który z kolei odebrał odznaczenie w imieniu rodziców Józefa i Julianny Zdulskich (na strychu w swoim domu w okolicy Białej Rawskiej przez kilka tygodni ukrywali małą dziewczynkę żydowską, poza tym Józef Zdulski wyrabiał Żydom dokumenty, tzw. kenkarty).

Fundacja From the Depths od kilku lat honoruje Polaków, którzy w czasie okupacji niemieckiej w Polsce z poświeceniem życia ratowali Żydów.

"My, Żydzi i Polacy, mamy absolutny obowiązek, aby nie zapomnieć o sześciu milionach Żydów, trzech milionach Polaków zamordowanych przez niemieckich nazistów i ich współpracowników w czasie Holokaustu. Nigdy nie wolno nam także zapomnieć o cichych bohaterach, Polakach, którzy ryzykowali i niestety czasami oddali życie aby ratować swoich Żydowskich sąsiadów" - powiedział Jonny Daniels, prezes Fundacji From the Depths oraz pomysłodawca i organizator uroczystości.

Fundacja From the Depths przyznaje również odznaczenia im. Antoniny i Jana Żabińskich dla tych Polaków, którzy ze względów formalnych nigdy nie otrzymali wyróżnień od Instytutu Yad Vashem. Polacy ratujący Żydów to nie tylko prawie siedem tysięcy znanych z imienia i nazwiska bohaterów, upamiętnionych przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie, ale również tysiące Polaków, którzy pozostali anonimowi bądź nie otrzymali tego odznaczenia.

Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem od 1953 r. dokumentuje tragedię narodu żydowskiego podczas Holokaustu, a także honoruje Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy podczas wojny ratowali Żydów. Instytut podaje na swojej stronie internetowej, że do 1 stycznia 2018 r. wyróżnił prawie 27 tys. bohaterów, w tym 6863 Polaków, którzy tworzą największą grupę osób na 51 krajów świata. (PAP)

nno/ agz/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL