Religia

16.06.2017

W. Półtawska przekazała pamiątki po św. o. Pio warszawskiej parafii

Wanda Półtawska. Fot. PAP/A. Ciereszko Wanda Półtawska. Fot. PAP/A. Ciereszko

Przeżywam końcówkę życia - napisała dr Wanda Półtawska w liście do proboszcza warszawskiej parafii, której przekazała osobiste pamiątki po św. o. Pio. Są to m.in. bandaż i skrzepnięta krew o. Pio oraz obrazek z własnoręczną dedykacją świętego.

Jak poinformował PAP ks. Andrzej Kuflikowski, proboszcz parafii św. o. Pio na warszawskim Gocławiu, dr Półtawska przekazała relikwie 23 marca 2017; proboszcz umieścił je w gablocie wewnątrz kościoła.

Wyjaśnił, że są to relikwie I i II stopnia, czyli fragment ciała świętego oraz rzeczy codziennego użytku, z których korzystał. Dodał, że dr Półtawska dostała je od bliskich przyjaciół o. Pio.

Najcenniejszą relikwią są skrzepy krwi świętego oprawione w obrazek. "Dr Półtawska otrzymała je w lipcu 1991 r. od hrabiny Riny Telfeuer, która cały swój majątek przekazała na budowany przez o. Pio szpital" - zaznaczył ks. Kuflikowski. Pozostałe relikwie to zakrwawiony fragment bandaża z rany św. o. Pio, który podarował Półtawskiej w 1998 r. kapucyn o. Taricsio; obrazek Świętej Rodziny z odręcznie napisaną przez o. Pio dedykacją, podarowany Półtawskiej przez Amelię Pellecchi, duchową córkę kapucyna; oraz oprawione w bogato zdobiony relikwiarz bandaż i krew świętego, opatrzone specjalnym certyfikatem, które Półtawska otrzymała od gwardiana kapucynów w San Giovanni Rotondo - miejscowości, w której żył o. Pio.

Wanda Półtawska przekazała też odręcznie napisany list, w którym tłumaczy motywy swojej decyzji. "Mam pełną świadomość, że przeżywam +końcówkę życia+ - pisze Półtawska. - Uważam, że powinnam zrobić porządek z moimi papierami i wszystkim, co mam. Nie mam żadnych materialnych skarbów ani posiadłości, ale mam +skarby dla serca+, pamiątki". Dalej wyjaśnia, że przekazuje je ks. Kuflikowskiemu, ponieważ ma wobec niego "dług wdzięczności".

Jak zaznaczył proboszcz parafii na Gocławiu, jego przyjaźń z dr Półtawską trwa od 10 lat. "Wanda Półtawska jest duchową opiekunką naszej parafii, naocznym świadkiem rozwoju kultu św. o. Pio. Bardzo często u nas bywa, ostatnio w grudniu 2016 r." - wyjaśnił.

Dodał, że Wandę Półtawską łączy z o. Pio szczególna więź, ponieważ wyzdrowienie z choroby nowotworowej przypisywała modlitwie tego słynnego kapucyna. "Dr Półtawska zachorowała w październiku 1962 r. 17 listopada jej przyjaciel, ówczesny biskup krakowski Karol Wojtyła, napisał list do włoskiego kapucyna, w którym prosił o modlitwę +za pewną matkę czterech dziewczynek, mieszkającą w Krakowie, w Polsce; jej zdrowie i również jej życie jest teraz zagrożone+. O. Pio obiecał, że będzie się modlił w tej intencji. Podobno miał nawet powiedzieć o Karolu Wojtyle: +jemu nie można odmówić+" - powiedział ks. Kuflikowski. Podkreślił, że kilka dni później Wanda Półtawska zgłosiła się do szpitala na operację; badanie wykonane przed zabiegiem pokazało, że nowotwór zniknął.

Wanda Półtawska podczas II wojny światowej była więziona w niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrueck i poddawana eksperymentom pseudomedycznym; jest autorką wielu książek, m.in "Beskidzkich rekolekcji". Współpracowała i przyjaźniła się z Karolem Wojtyłą.

Jak zaznaczył ks. Kuflikowski, 28 listopada bp Karol Wojtyła napisał drugi list do o. Pio z podziękowaniem za modlitwę i wiadomością o wyzdrowieniu. "Sama dr Półtawska spotkała o. Pio raz, pięć lat po cudownym uzdrowieniu, i na kilka miesięcy przed śmiercią świętego. Uczestniczyła we mszy świętej, którą odprawiał. Kiedy kapucyn przechodził do zakrystii, stała w tłumie ludzi. Wtedy o. Pio podszedł do niej, poklepał po policzku i zapytał po włosku: +Już dobrze?+. Co ciekawe, o. Pio jej przecież nie znał, nigdy nie widział jej zdjęcia, a jednak wiedział, kim ona jest" - podkreślił ks. Kuflikowski.

Dodał, że nie chce, by gablota z relikwiami stała się sensacją. "Te relikwie są tu po to, by ludzie mogli się modlić i odczuć bliskość świętego. Często szukamy cudowności, a relikwie mają służyć nawróceniu. Dla mnie największym cudem jest to, że w parafii wielu ludzi się nawraca i przystępuje do spowiedzi. To większy cud niż uzdrowienie z nowotworu" - powiedział ks. Kuflikowski.

Ks. Kuflikowski poinformował, że trwają starania, by parafia św. o. Pio stała się sanktuarium. Prawdopodobnie stanie się to jesienią, w okolicach liturgicznego wspomnienia patrona parafii, które przypada 23 września.

Wanda Półtawska to doktor nauk medycznych, specjalista w dziedzinie psychiatrii, wykładała m.in. na papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (obecnie Uniwersytet Papieski Jana Pawła II) i w Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II przy Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, działaczka pro-life. Podczas II wojny światowej więziona w niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrueck i poddawana eksperymentom pseudomedycznym, autorka wielu książek, m.in "Beskidzkich rekolekcji". Współpracowała i przyjaźniła się z Karolem Wojtyłą.

O. Pio z Pietrelciny (właśc. Francesco Forgione) to włoski kapucyn, mistyk i święty Kościoła katolickiego. Według relacji świadków od 1918 r. nosił stygmaty, czyli pięć ran znajdujących się w miejscach ran Jezusa Chrystusa. W 1956 r. wybudował w San Giovanni Rotondo szpital noszący nazwę "Dom ulgi w cierpieniu". Papież Jan Paweł II kanonizował go 16 czerwca 2002.

Iwona Żurek (PAP)

iżu/ karo/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL