Zabójstwa kantorowców, fałszerstwa pieniędzy dokonywane przez Zdzisława N. „Matejkę”, kradzież napisu Arbeit Macht Frei – to niektóre ze spraw, jakimi zajmowali się eksperci z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Laboratorium obchodzi 60-lecie.
Bliscy ofiar, górnicy, mieszkańcy Zabrza, przedstawiciele władz i Spółki Restrukturyzacji Kopalń oddali w poniedziałek hołd ofiarom katastrofy w kopalni Makoszowy - jednego z najtragiczniejszych wypadków w polskim górnictwie. 28 sierpnia 1958 r. w wyniku pożaru w tej zabrzańskiej kopalni zginęło 72 górników.
Tacy ludzie jak Józef Franczak mieli być skazani przez komunistów nie tylko na zagładę fizyczną, ale również zagładę pamięci o nich. Jemu i wielu innym trwanie do końca dyktowały im ich ideały. W końcu zwyciężyli – powiedział Witold Tkaczyk, autor scenariusza komiksu o ostatnim poległym w walce Niezłomnym.
Wybory ze stycznia 1957 r. odbywały się w atmosferze zmian zarówno partyjnych, jak i społecznych. W Związku Sowieckim potępiono kult Stalina, zmarł Bolesław Bierut, w Poznaniu doszło do powstania, reorganizowano aparat bezpieczeństwa, choć zmiany personalne były w nim niewielkie i jedynie symboliczne. U władzy znalazł się niedawny więzień, Władysław Gomułka, wraz z częścią swojej ekipy.
3 grudnia 1961 r. w Sosnowcu-Zagórzu elektryk Stanisław Jaros podjął nieudaną próbę zamachu bombowego na ówczesnego I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułkę. W wyniku utajnionego procesu zamachowca skazano na karę śmierci i stracono na szubienicy.
Bliscy ofiar, górnicy i mieszkańcy Zabrza upamiętnili w niedzielę ofiary katastrofy w kopalni Makoszowy – jednego z najtragiczniejszych wypadków w polskim górnictwie. 28 sierpnia 1958 r. w wyniku pożaru w tej zabrzańskiej kopalni zginęło 72 górników.
O mało znanych wydarzeniach zw. z gdańskimi obchodami 1000-lecia chrztu Polski w maju 1966 r. przypomni wystawa IPN, która zostanie otwarta w niedzielę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. W mieście doszło wtedy do zamieszek: reperkusje dotknęły 20 osób.
Władze PRL sięgały po wszelkie możliwe środki, by w 1966 roku przyćmić kościelne obchody 1000-lecia chrztu Polski. Koszty propagandy nie grały żadnej roli, mało brakowało, a na Jasnej Górze zagrałby zespół The Beatles – opowiada prof. Jerzy Eisler, dyrektor oddziału IPN w Warszawie.
W okresie obchodów milenijnych pomiędzy prymasem Stefanem Wyszyńskim a środowiskiem „Znaku” występowało napięcie w kwestii tego, jakie formy i treści należy wspierać w polskiej religijności – powiedział PAP prof. Andrzej Friszke.
Od kilku już lat, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, odbywają się huczne uroczystości z okazji jubileuszu szkół. Centralne media oraz Internet (chodzi o duże portale) o tym nie informują - co jest zrozumiałe - tymczasem zjawisko jest masowe. Wszystkie te szkoły od Bałtyku po Tatry obchodzą swoje 50 urodziny, powstały bowiem przede wszystkim na przełomie lat 50 i 60. Ostatnią „jubileuszową” szkołę zbudowano w 1967 roku. Oficjalne statystyki mówią, że powstało ich 1417, co oznaczałoby, że nową szkołę otwierano średnio co dwa dni. Tempo bardziej niż ekspresowe. Noszą potoczną nazwę szkoły” tysiąclatki” i są do siebie bardzo podobne, choć zdarzały się wyjątki.