Za Bieruta odsunięta od nauczania, a Gomułce się naraziła podpisem pod Listem 34. 130 lat temu urodziła się Maria Ossowska: ambitna i nieustępliwa, jedna z najważniejszych socjolożek polskich XX wieku.
26 stycznia 1936 r. urodził się Jan Tadeusz Stanisławski, aktor, autor tekstów przebojów i satyryk – samozwańczy profesor mniemanologii stosowanej, twórca absurdalnego powiedzonka „i to by było na tyle…”, które weszło do polszczyzny, często jako pointa całkiem poważnych wystąpień publicznych.
Polska transplantologia osiąga dziś wyniki lepsze niż średnia europejska, ale mierzy się z wyzwaniami prawa, technologii i demografii. O tym, jak rodziła się transplantologia w Polsce, co zmieniło się przez sześć dekad i dokąd zmierza przeszczepianie nerek, opowiedział PAP prof. Zbigniew Gałązka.
Włoski dziennikarz i były eurodeputowany polskiego pochodzenia Jaś Gawroński powiedział dziennikowi „Corriere della Sera”, że współpracę proponowały mu zarówno radzieckie, jak i polskie komunistyczne służby.
Nie ma w Polsce drugiej instytucji, w której kierunku płynęłoby tyle prostych marzeń klientów - od robotnika po profesora. 25 stycznia 1956 r. rozpoczął działalność Totalizator Sportowy. Przez lata dawał Polakom nadzieję na milionowe wygrane i luksusowe życie.
Pożar Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie wybuchł o godz. 8.30 w niedzielę 25 stycznia 1976 roku. Był to monumentalny budynek z XIX w. zbudowany wg. projektu cenionego architekta Zygmunta Gorgolewskiego. Choć ten pożar na zawsze odmienił wygląd centrum Olsztyna, opinia publiczna nigdy oficjalnie nie poznała jego przyczyn ani wysokości strat. Te wg akt z IPN wyniosły blisko 1,5 mln zł (średnia ówczesna pensja wynosiła 4,2 tys. zł – PAP).
Syrenami na promach i okrętach Marynarki Wojennej oraz uroczystościami pod pomnikiem „Tym, którzy nie powrócili z morza” upamiętniono 56 ofiar katastrofy promu m/f „Jan Heweliusz”, który zatonął 33 lata temu na Bałtyku.
Trolejbusy, czyli drogowe pojazdy komunikacji miejskiej, napędzane energią elektryczną pobieraną z przewodów trakcyjnych umieszczonych nad jezdnią, przez niemal 50 lat były nieodłącznym elementem warszawskiej komunikacji miejskiej. Po raz pierwszy na ulicach stolicy pojawiły się 5 stycznia 1946 r.