Kilkaset osób wzięło udział w marszu upamiętniającym ofiary rzezi wołyńskiej, który odbył się w czwartkowy wieczór we Wrocławiu. Organizatorami były środowiska nacjonalistyczne, wcześniej uczestnicy wzięli udział w konferencji popularnonaukowej z udziałem pisarza Stanisława Srokowskiego.
W 81. rocznicę tragicznych wydarzeń na wschodnich terenach dawnej II Rzeczypospolitej Polskiej, oddajemy cześć Polakom pomordowanym na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej; mamy nadzieję, że uprzedzenia już nigdy nie podzielą naszych narodów - podkreśliło w czwartek MSZ.
Przyszłość należy budować na prawdzie, nawet jeżeli to prawda trudna i związana z cierpieniem, pełna dramatycznych zdarzeń – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas stołecznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach RP.
Gdańszczanie uczcili w czwartek pamięć ofiar ludobójstwa na Wołyniu, składając kwiaty pod poświęconym im pomnikiem. Wołamy o pamięć i zgodę na przeprowadzenie na Ukrainie ekshumacji i urządzenie godnych pochówków naszych rodaków – mówił dyrektor gdańskiego oddziału IPN dr Marek Szymaniak.
W 81. rocznicę „krwawej niedzieli” senatorowie klubu Prawo i Sprawiedliwości oddają hołd ofiarom i upominają się o ich pamięć - podkreślono w odczytanym w Senacie oświadczeniu senatorów klubu PiS.
Bielszczanie uczcili w czwartek pamięć ofiar ludobójstwa na Wołyniu, składając kwiaty pod poświęconym im pomnikiem. „Jesteśmy zobowiązani do zachowania pamięci (...) ze względu na cierpienie, którego doświadczyli” - mówił wiceprzewodniczący rady miejskiej Konrad Łoś.
Słowa „nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary” stały się w ostatnich latach mottem wszystkich, którzy dążą do upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Mimo ogromnych wysiłków dialog historyczny z Ukrainą przynosi ograniczone rezultaty, szczególnie w sprawie ekshumacji pomordowanych.
11 lipca 1943 r. oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskie miejscowości, głównie w powiatach kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Było to apogeum mordów prowadzonych od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. Badacze obliczają, że tylko tego jednego dnia mogło zginąć około 8 tys. Polaków. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi.