Grzegorz Piątek podczas uroczystej gali 27. edycji nagrody Nike odbiera nominacją za książkę „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920–1939". Fot. PAP/Rafał Guz
Grzegorz Piątek powiedział PAP, że Gdynia jest świetnym miejscem do tego, żeby opowiadać o przedwojennej Polsce. To taka kapsuła II Rzeczypospolitej - podkreślił autor książki „Gdynia obiecana”. 10 lutego miasto świętuje setną rocznicę nadania praw miejskich.
Grzegorz Piątek przyznał w rozmowie z PAP, że Gdynia jako miasto zawsze go fascynowała, zwłaszcza że z wykształcenia jest architektem.
- Do Gdyni się pielgrzymowało, by oglądać dobrą przedwojenną architekturę. Ale architektura to nie tylko budynki, to również odbicie sytuacji społecznej, dokument historii - powiedział Piątek. - Gdynia jest świetnym miejscem do tego, żeby opowiadać o przedwojennej Polsce. O wszystkich nadziejach, możliwościach, ograniczeniach, o tym, jak to państwo odbudowywało po I wojnie i w którym kierunku szło. O ustroju, o napięciach społecznych, różnicach klasowych. To taka kapsuła II Rzeczypospolitej - dodał.
Pisarz podkreślił, że trzy lata, które spędził w Trójmieście przed napisaniem książki, pozwoliły mu poznać Gdynię nie tylko z książek i źródeł, lecz także „zdeptać” ją i zobaczyć z perspektywy mieszkańca, a nie turysty. – To dało mi odwagę, by zająć się jej tematem na poważnie – dodał.
Choć obecnie mieszka w Warszawie, to, jak przyznaje, cały czas ma związek z Trójmiastem i często bywa nad morzem.
– Po napisaniu książki patrzę na Gdynię mniej idealistycznie; to obraz bardziej zniuansowany. Wynika to nie tylko z pogłębionej wiedzy, lecz także z wyjścia poza Śródmieście i pas nadmorski – Orłowo czy Kamienną Górę – które w dużej mierze kształtują wyobrażenie o mieście – mówił Piątek. Jak dodał, praca nad książką pozwoliła mu wyjść poza centrum i zobaczyć, że Gdynia ma również inne twarze, podobnie jak przed wojną.
- Moja książka jest o tym, że Gdynia była inna w Śródmieściu, dzielnicy ludzi sukcesu, a inna dla ludzi mieszkających na przedmieściach czy w okolicznych wsiach. Aby naprawdę poznać miasto, trzeba wyjść poza ten reprezentacyjny kawałek, który oglądamy jako turyści czy przelotni goście - zaznaczył.
Piątek podkreślił, że Gdynia jak na polskie warunki jest spójna przestrzennie i estetycznie. - Pewnie dlatego, że jest młoda. Sto lat to niewiele w historii miasta. To wszystko jest dziedzictwem XX i XXI wieku, nie ma wielu warstw historycznych - dodał.
Pisarz zwrócił uwagę, że przedwojenne założenia urbanistyczne Gdyni - jej struktura, skala i charakter zabudowy: jasnej, pudełkowej, modernistycznej - a także silna obecność naturalnego krajobrazu, zalesionych wzgórz i wybrzeża, nie zostały zakwestionowane mimo późniejszych przemian politycznych i architektonicznych.
– Nawet gdy podczas okupacji Gdynia stała się Gotenhafen, a do miasta przyszli niemieccy architekci i urbaniści, uznali oni przedwojenną strukturę za wartość i ją uzupełniali, zamiast podważać – mówił Piątek. Jak dodał, na tle innych polskich miast w Gdyni „oko odpoczywa”, bo nie ma tu chaosu przestrzennego ani urbanistycznej kakofonii.
Dzięki temu, jak wskazuje pisarz, łatwo jest wskazać, gdzie znajduje się centrum Gdyni, w przeciwieństwie do Gdańska, który jest bardzo policentryczny. Co prawda, Gdynia też jest rozrzucona, ale jednak centrum jest bardzo zwarte, charakterystyczne i związane przestrzennie z morzem.
- Po stu latach można je już nazwać starówką. To oficjalnie Pomnik Historii, na równi z Wawelem czy Malborkiem - powiedział Piątek.
Grzegorz Piątek jest pisarzem, badaczem i krytykiem architektury. Oprócz książki „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939” - o mieście, które w międzywojniu miało stać się mekką przedsiębiorców, inwestorów i ludzi spragnionych nowego życia - opublikował także książki: „Sanator: kariera Stefana Starzyńskiego”, „Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944–1949”, „Niezniszczalny. Bohdan Pniewski. Architekt salonu i władzy” oraz „Starzyński: prezydent z pomnika”, a ostatnio „Świątynia i śmietnik. Architektura dla życia”. Otrzymał liczne nagrody, m.in. Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Paszport „Polityki” oraz „Nike” Czytelników za „Gdynię obiecaną”. (PAP)

