Prezentacja przekazanego do zbiorów MNWr portretu autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza w holu Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Dzieło podarowała sportretowana 90 lat temu Bożena Steinborn. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Portret 6-letniej dziewczynki namalowany w latach 30. XX w. przez Stanisława Ignacego Witkiewicza podarowała Muzeum Narodowemu we Wrocławiu związana przez lata z tą placówką dr Bożena Steinborn. Dzieło przedstawia 96-letnią dziś donatorkę; to prawdopodobnie ostatnia żyjąca „modelka” Witkacego.
Portret powstał w 1936 r. w warszawskiej siedzibie „Firmy Portretowej S.I. Witkiewicz”. Dzieło jest jedynym z zamówionych portretów przedstawiających rodziców oraz dwie córki Steinbornów.
Dr Bożena Steinborn, która została sportretowana przez Witkacego, gdy była 6-letnią dziewczynką, przekazała dzieło do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Z tą placówką muzealniczka i historyczka sztuki była związany od 1952 r., od 1983 r. była jej wicedyrektorką.
W środę (18 lutego) obraz Witkacego zaprezentowano dziennikarzom. – To szczególny dar, ponieważ to dzieło towarzyszyło Bożenie Steinborn przez 90 lat; to prawdopodobnie podobizna ostatniej żyjącej modelki Witkacego, mamy zatem do czynienia z czymś naprawdę wyjątkowym – powiedział dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu dr hab. Piotr Oszczanowski.
Justyna Chojnacka z Działu Grafiki i Rysunku XX i XXI w. Muzeum Narodowego we Wrocławiu w rozmowie z PAP wskazała, że obraz powstał w technice mieszanej, ale dominuje w nim pastel. – To wersja portretu bez cienia karykatury. Co ciekawe, najczęściej dzieci były portretowane w ujęciu frontalnym z owocami leżącymi na stole, natomiast Bożena Steinborn została przedstawiona z przyborami piśmiennymi, które mają zwiastować to, czym będzie się zajmować przez większość swojego życia, a więc badania naukowe – powiedziała Chojnacka.
W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu są jeszcze cztery inne portrety z pracowni Witkacego. Są prezentowane na wystawie stałej w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej - oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu. – To bardziej ekspresyjne portrety, zbliżające się do abstrakcji, powstałe często po zażyciu przez Witkacego substancji psychoaktywnych – mówiła Chojnacka.
Na portrecie przedstawiającym 6-letnią Bożenę Steinborn obok podpisu Witkacego widnieją litery wskazujące, że artysta, malując ten obraz, nie był pod wpływem alkoholu i środków odurzających, nie palił, a jedynie pił herbatę.(PAP)
pdo/ dki/