Uczestnicy uroczystości złożyli wieńce na mogile zamordowanych w Lesie Szwajcarskim koło Suwałk. Fot. um.suwalki.pl
Mieszkańcy Suwałk (Podlaskie) uczcili w środę ofiary zbrodni hitlerowskich dokonanych 82 lata temu. W 1944 r. gestapo w pokazowej akcji zamordowało w centrum miasta 16 działaczy m.in. Armii Krajowej.
Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się mszą świętą. Po niej kombatanci, młodzież i przedstawiciele samorządów udali się pod zbiorową mogiłę zamordowanych Suwalczan w Lesie Szwajcarskim koło Suwałk. Tam odśpiewali hymn Polski i złożyli kwiaty.
Prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz powiedział, że trzeba pamiętać o takich osobach jak te z 1944 roku, które walczyły i oddały życie za naszą wolność.
- Zachowali się godnie i nie wydali oddziałów partyzanckich stacjonujących tutaj na Suwalszczyźnie i w Puszczy Augustowskiej. Oni odrzucili taką ofertę i za to zapłacili najwyższą cenę – dodał Renkiewicz.
1 kwietnia 1944 r. gestapo powiesiło 16 osób współdziałających z Armią Krajową i żołnierzy podziemia. Najmłodszy z zamordowanych miał 16 lat. Ciała ofiar przez cały dzień wisiały lub leżały na tzw. rynku siennym w Suwałkach.
Walczący w polskim podziemiu mieszkańcy Suwalszczyzny zostali aresztowani w lipcu i sierpniu 1943 r. W lutym 1944 r. skazano ich na karę śmierci. Niemcy dali ultimatum Polakom, że jeśli do 31 marca 1944 r. dowódcy zbrojnych grup działających na Suwalszczyźnie i w Puszczy Augustowskiej nie zgłoszą się do gestapo, aresztowani partyzanci zostaną zabici.
Gestapo próbowało też złamać zatrzymanych partyzantów. Niemcy proponowali im, żeby wydali swoich dowódców, by uratować życie.
1 kwietnia 1944 r. rozpoczęły się zbiorowe zbrodnie gestapo w Suwałkach. Potem doszło do dalszych mordów - w Berżnikach, Serwach i w Podnowince. (PAP)
bur/ dki/