Jerzy Borowczak (z lewej) i Lech Wałęsa (z prawej) podczas uroczystości w Białogardzie. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Jerzy Borowczak, współorganizator strajków w sierpniu 1980 r. i grudniu 1981 r. w Stoczni Gdańskiej, jeden z założycieli „Solidarności”, odebrał w środę tytuł Honorowego Obywatela Miasta Białogard podczas Gali Ludzi Wolności. - Bez Borowczaka nie byłoby Wałęsy – przyznał podczas w uroczystości były prezydent.
Miejscem organizowanej po raz pierwszy przez miasto Białogard Gali Ludzi Wolności było Centrum Kultury i Spotkań Europejskich. Odebranie tytułu Honorowego Obywatela Miasta Białogard przez Jerzego Borowczaka stanowiło główny punkt wydarzenia.
Laudację na cześć Borowczaka wygłosił pierwszy przewodniczący Rady Miejskiej w Białogardzie Artur Nowicki. Wspomniał, że w 1981 r. mieszkańcy Białogardu, zmęczeni widokiem radzieckich żołnierzy na ulicach miasta, poszli za Solidarnością.
– Tacy ludzie, jak Borowczak, Wałęsa, są żywym dowodem, że warto mieć marzenia, że one się spełniają. Pokazali, jak uruchomić lawinę i jak tą lawiną zarządzać – mówił Nowicki.
Za najlepszą rekomendację do nadania honorowego obywatelstwa Borowczakowi uznał słowa Wałęsy wypowiedziane o przyjacielu w jednym z wywiadów, w którym powiedział, że „bez Jerzego Borowczaka nie byłoby Wałęsy, nie byłoby Solidarności”.
W środę Wałęsa je powtórzył. - Z mojego doświadczenia wynika, że najtrudniejszy jest moment rozpoczęcia strajku, i tu Borowczak ma zasługi, bo on to zorganizował. Potem ja dołączyłem i to poprowadziłem. To prawda, nie byłoby Wałęsy bez Borowczaka. Udało nam się zburzyć dawny porządek świata i budować nowy – powiedział Wałęsa, współzałożyciel NSZZ „Solidarność”, jej pierwszy przewodniczący, laureat Nagrody Nobla, prezydent RP w latach 1990-1995.
Akt nadania tytułu odczytała była senator Grażyna Anna Sztark, a wręczyła go Borowczakowi burmistrz Białogardu Emilia Bury. Uhonorowany nie krył satysfakcji, że w uroczystości towarzyszy mu przyjaciel - Lech Wałęsa.
Borowczak w swoim wystąpieniu przekazał, że to w wojsku, podczas zagranicznych misji, gdzie poznał ludzi z Gdańska i od nich nasłuchał się historii o Stoczni Gdańskiej i strajkach z 1970 r., wiedział już, że pojedzie do tego miasta. - Wałęsa internowany rok. (…) Czekaliśmy na niego. Okrągły Stół, po nim wolne wybory. Polska mnie za to nagrodziła - pięć kadencji byłem w Sejmie – podsumował Borowczak.
Wałęsa w formule „luźnej rozmowy” z Borowczakiem i samorządowcami przyznał, że jego wycofanie z polityki w XXI w. wynikało z wcześniejszego postanowienia. - Dojeżdżamy do przystanku wolność i oddaję władzę – mówił były prezydent.
Jerzy Borowczak urodził się w 1957 r. w Białogardzie, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. W 1979 r. zaczął pracę w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Był działaczem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża - opozycyjnej organizacji powstałej w 1978 r. To on, wspólnie z Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim, 14 sierpnia 1980 r. rozpoczął zaplanowany przez Bogdana Borusewicza strajk w SG w obronie Anny Walentynowicz, suwnicowej zwolnionej 7 sierpnia z pracy za działalność opozycyjną. Wkrótce w stoczni pojawił się też Wałęsa, zwolniony z pracy w 1976 r. Stanął na czele strajku.
Borowczak był jednym z założycieli Solidarności, bliskim współpracownikiem Wałęsy. W stanie wojennym internowany w Ośrodku Odosobnienia w Iławie. Był posłem na Sejm III, VI, VII, VIII i IX kadencji. W 2006 r. został członkiem PO.
W 2000 r. został Honorowym Obywatelem Miasta Gdańska. W 2006 r. odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Podczas obchodów 55. rocznicy Grudnia '70. 16 grudnia 2025 r. Borowczak został uhonorowany Odznaką Solidarności i Praw Człowieka ECS.
O nadaniu Borowczakowi tytułu Honorowego Obywatela Miasta Białogard zdecydowali 29 kwietnia miejscy radni 13 głosami za, przy dwóch wstrzymujących się. Dotychczas jedynym jego posiadaczem był urodzony w Białogardzie Aleksander Kwaśniewski, prezydent Polski w latach 1995-2005 i następca Lecha Wałęsy. Został mu on nadany uchwałą Rady Miejskiej 28 maja 1999 r. za szczególne zasługi dla Białogardu. (PAP)
ing/ kcz/